Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Synagoga w Będzinie’

75 lat temu, w nocy 9 września 1939 roku, hitlerowcy podpalili stojącą u stóp Wzgórza Zamkowego w Będzinie synagogę wraz z modlącymi się w niej Żydami.

SONY DSC

Tablica informacyjna o synagodze na Wzgórzu Zamkowym.

Synagoga będzińska spalona we wrześniu 1939 r. Ze zbiorów Archiwum Yad Vashem.

Synagoga będzińska spalona we wrześniu 1939 r. Ze zbiorów Archiwum Yad Vashem.

Wczoraj właśnie w tym miejscu odbyła się upamiętniająca tę tragedię uroczystość, której inicjatorem była Fundacja Brama Cukermana i Gmina Wyznaniowa Żydowska w Katowicach. Udział w niej wzięli goście z Izraela. Wśród nich znalazła się również córka Zeva (Lerona) Londnera, mieszkańca Będzina, który walczył w ruchu oporu podczas likwidacji getta będzińskiego w 1943 r. Zev Londner zmarł w maju tego roku.

 

Powitanie gości. Przemawia Karolina Jakoweńko z Fundacji Brama Cukermana.

Powitanie gości. Przemawia Karolina Jakoweńko z Fundacji Brama Cukermana.

Córka Zeva Londnera.

Zeva Londnera wspomina jego córka.

Joshua Ellis, rabin Katowic gra na rogu po modlitwie w miejscu, gdzie przed wojną stała synagoga.

Po modlitwie w miejscu, gdzie przed wojną stała synagoga: Joshua Ellis, rabin Katowic, gra na rogu.

Obelisk w miejscu zburzonej synagogi.

Obelisk w miejscu zburzonej synagogi.

SONY DSC

Tak spalenie synagogi wspominali świadkowie tamtych tragicznych chwil – Stanisława Sapińska, mieszkanka Będzina, która przechowała „Pamiętnik” Rutki Laskier:

Szliśmy ulicą Kołłątaja i kiedy dochodziliśmy do kościoła, był jeszcze ogień i dymy, czuć było spalenizną. Przed kościołem paliły się jeszcze zgliszcza. To była godzina 10.00, bo szło się wtedy na nabożeństwo. W kościele wszyscy leżeli krzyżem. Dopiero jak ksiądz zaintonował pieśń „Święty Boże, Święty mocny…” wszyscy powstali i zaczęli śpiewać, ale to nie był śpiew, to był jeden wielki ryk, bo przecież nie wiedzieliśmy, co z nami się stanie dalej, skoro tam obok, w synagodze jeszcze paliły się ciała. Cała ulica Kołłątaja po drugiej stronie była spalona – domy aż do kościoła, to były wszystko zgliszcza, wszystko popalone…

A tak ksiądz Leon Stasiński, ówczesny wikariusz kościoła św. Trójcy:

Noc była chłodna. Całe niebo czerwone od ognia. Zapadające się dachy, walące się ściany domów, jęki palonych ludzi zapełniały długie minuty tej strasznej nocy. Pragnęło się zatkać uszy i zasłonić oczy, uciekać jak najdalej. Blask ognia rozszerzał oczy, okrzyki grozy wdzierały się do uszu, a uciekać nie było gdzie. Tylko sąd ostateczny będzie chyba straszniej wyglądał. […]
Ranek przyniósł nowy obraz otoczenia kościoła. Pożar najdłużej trzymał się przy kościele. Kościół był od wczorajszego wieczoru aż do poniedziałku w południe albo w czarnym dymie, albo w blasku ognia. Połowa wikariatu, mieszkanie kościelnego, parter, moje dwa pokoje na piętrze zupełnie spalone, siłą rzeczy meble i obrazy uległy zniszczeniu. Ocalał jeden pokoik sypialny i kuchnia, gdyż miały kamienne sklepienia. Nie czułem jednak żalu z powodu poniesionych strat. To była drobna kropelka wobec nieszczęścia najbliższych sąsiadów, którzy stracili wszystko, a wielu zginęło w płomieniach ognia.

Uczestnicy obchodów układają palące się znicze w miejscu, gdzie stały kiedyś mury synagogi.

Uczestnicy obchodów układają palące się znicze w miejscu, gdzie stały kiedyś mury synagogi.

SONY DSC

Read Full Post »

Ci, którzy interesują się historią Będzina wiedzą, że w centrum miasta znajduje się przedwojenna bożnica.

Dom modlitwy odnaleziono w 2004 roku dzięki pomocy odwiedzających nasze miasto gości z Izraela.

Synagoga znajduje się przy ulicy Potockiego w podwórzu kamienicy, którą przed wojną wybudował Jakub Wiener. Została założona przez organizację religijno-syjonistyczną „Młodzi Mizrachi”.

Kamienica przy ul. Potockiego w Będzinie.

Brama wejściowa na podwórko, gdzie znajduje się "Mizrachi".

Wejście do synagogi.

Do momentu odkrycia lokatorzy przechowywali w dawnym domu modlitwy węgiel i rupiecie, pomieszczenie było też kilka razy zalane. Cud więc, że przez te wszystkie lata przetrwały wspaniałe polichromie, które około roku 1927 namalował Altek Wiener, syn Jakuba. Co ważne, ozdabiając ściany synagogi, wzorował się na malowidłach wykonanych przez Samuela Cyglera i Mosze Appelbauma w dużej synagodze, która mieściła się u podnóża zamku,  i która została spalona przez Niemców wraz z modlącymi się w niej Żydami z 8 na 9 września 1939 roku.

Pocztówka sprzed II wojny światowej. Na prawo od zaniedbanego wówczas zamku stoi synagoga. Na jej miejscu postawiono w latach 90. obelisk upamiętniający to miejsce.

Kilka lat temu, kiedy synagoga odkryta przy Potockiego była jeszcze czasami otwierana dla publiczności – zwiedziliśmy ją z uczniami naszej szkoły. Potem było to już niemożliwe, ponieważ rozpoczęto prace nad konserwacją tego cennego zabytku, świadectwa przedwojennej historii naszego miasta. Według Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków polichromie mają dużą wartość artystyczną i historyczną, poza tym są jednym z rzadkich przykładów tego typu dekoracji ściennych, które zachowały się na terenie Polski. Przed renowacją malowidła wyglądały tak:

Mizrachi

Mizrachi

Wieszak w Mizrachi

Oryginalny wieszak, który zachował się w Mizrachi

Mizrachi

Malowidła na suficie

Mizrachi

Malowidła na suficie

Ślad po mezuzie

Ślad po mezuzie przy wejściu do synagogi

Ostatnio zakończono prace konserwatorskie w „Mizrachi”. Podobno już wiosną będzie można zwiedzać to miejsce. Pisała o tym ostatnio Iwona Sobczyk w „Gazecie Wyborczej”, tekst dostępny jest tutaj. Warto przeczytać, jak to się stało, że polichromie zostały uratowane częściowo przez… pająki!

Odnowione malowidła są przepiękne, kopiuję dwa zdjęcia zamieszczone przy powyższym artykule:

Fot. Iwona Sobczyk. Zródło: http://wyborcza.pl/51,75248,10896667.html?i=0

Fot. Iwona Sobczyk. Źródło: http://wyborcza.pl/51,75248,10896667.html?i=5

Wszystkich chcących poszerzyć swoją wiedzę na temat domu modlitwy zapraszam do biblioteki po książkę Adama Szydłowskiego „Synagoga Mizrachi”.

Ciekawy artykuł na ten temat napisała też:

Magdalena Warchala: Kalendarz z żydowskim horoskopem ratuje bożnicę. „Gazeta Wyborcza Katowice” z 15. stycznia 2010 r., str. 16.

Read Full Post »