Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Strefa Otwarta’

Wcale nie tak dawno temu, za górami, za lasami stała sobie ogromna i piękna biblioteka. Po wejściu do środka nie było jednak widać tam ani jednej książki (może poza tą na witrażu na wprost schodów, albo na jakimś plakacie). Większość z nich trwała zaklęta w letargu na wysokiej wieży, gdzie straż pełniła najwspanialsza bibliotekarka świata – wielka mechaniczna łapa z krainy zwanej Magazynem Wysokiego Składowania.

Łapa była zawsze do dyspozycji, nigdy nie brała zwolnienia, nie było też widać po niej oznak zmęczenia. Pracowała ciężko, cierpliwie wyszukując książki w zawieszonych wysoko koszach, i wkładając je do wagoników, które zjeżdżały do wypożyczalni i licznych czytelń. Do rąk własnych mógł je dostać tylko ten śmiałek, który pokonał smoka o nazwie OPAC i – fechtując odpowiednio klawiaturą – był w stanie zamówić książkę, a potem to zamówienie poprawnie wysłać.

Biblioteka Śląska

Wolumin lądował w rękach spragnionego czytelnika w najbardziej niebibliotecznej wypożyczalni, jaką kiedykolwiek stworzono – oddzielającej bibliotekarza od reszty świata wysoką, pancerną szybą, niczym w aptece. Wyczekaną książkę, pożądaną jak księżniczkę z wieży, pracownik podawał petentowi wąską luką między szybą a ladą. Dopiero wtedy można było – zakrywając ją rąbkiem torby bawełnianej – zakrzyknąć (przyciszonym jednak głosem): moja ci ona! i uprowadzić ją na rączych rumakach do swoich domostw.

Ale oto w królestwie książek zapanował nowy król. I nastąpiło małe trzęsienie ziemi, a poddani wzdychali w zachwycie (jedni), albo wybuchali oburzeniem (inni). Król zaproponował, żeby przestrzeń wypełnioną do tej pory kilometrami katalogów klamrowych – ciekawych tylko dla bibliotekoznawców, ożywić Strefą Otwartą.

Od tej pory każdy poddany będzie mógł bezpośrednio po wejściu do budynku od razu wybrać tam coś dla siebie z gorących bestsellerów, starannie wydanych komiksów, albo odetchnąć 3 minuty, zachęcając do sięgnięcia po nowe, piękne książki dziatki, wiszące u szyi 24 godziny na dobę. Będzie też można wysłuchać audiobooków, na wygodnej sofie obejrzeć film, albo przeglądać swobodnie prasę bez konieczności wypisywania na każdy tytuł rewersu z poprzedniego wieku.

Do tej pory za ladą była rejestracja, a w głębi ciągnęły się rzędy katalogów klamrowych.

Duży wybór komiksów!

Po prawej za drzwiami wypożyczalnia z szybą. Wśród książek wystawionych do zabrania można znaleźć prawdziwe perełki. Ja wyszłam stamtąd ze stosikiem, niczym z Targów Książki 🙂

Czy są tu jacyś miłośnicy historii Elbląga?

Zabrać książkę można też od strony wypożyczalni.

Kącik przy informatorium, gdzie przeniesiono teraz teraz katalogi klamrowe.

 

Katalogi klamrowe wylądowały w towarzystwie katalogów kartkowych, Przewodnika Bibliograficznego, Bibliografii Zawartości Czasopism czy Polskiej Bibliografii Literackiej, do których zaglądają tylko studenci i naukowcy.

Karta w katalogu klamrowym.

Znaleźli się i tacy, którym nie w smak obecne rozwiązanie. Jako że książek, które trafiają do Strefy Otwartej nie można zamawiać elektronicznie, czytelniczka z dalekich stron powiedziała, że to powrót do średniowiecza(!), bo zanim ona dojedzie po książkę, na której jej zależy, ktoś ją sobie może spokojnie wziąć z półki i ona jej nie dostanie.

Myślę, że ten głos zatonie w powodzi innych, pełnych zachwytu nad Strefą Otwartą BŚ.

BRAWO dla nowego dyrektora Biblioteki Śląskiej – Zbigniewa Kadłubka!

O Strefie Otwartej na stronie BŚ:  http://www.bs.katowice.pl/pl/strefa_otwarta

Reklamy

Read Full Post »