Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Stanisława Sapińska’

Dziś odeszła Pani Stanisława Sapińska.

Ostatnia bedzinianka, która znała Rutkę Laskier i pięknie nam o niej opowiadała. Jak nikt potrafiła snuć barwne opowieści o tym, co działo się w naszym mieście w czasie wojny i przed nią. Mimo podeszłego wieku Pani Sapińska miała doskonałą pamięć, zawsze sypała jak z rękawa nazwiskami swoich dawnych nauczycieli, dyrektorów, nazwami przedsiębiorstw i zakładów na terenie miasta.

Gościła w naszej szkole w 2010 roku. Mówiła wtedy młodzieży o Rutce Laskier i o tym, jak weszła w posiadanie jej zapisków. Gimnazjaliści mieli okazję spotykać się z Nią jeszcze wielokrotnie: w bibliotece, Muzeum Modlitwy w Bramie Cukiermana czy w Cafe Jerozolima.

Stanisława Sapińska z młodzieżą Gimnazjum nr 3 w Będzinie podczas otwarcia Domu Modlitwy Brama Cukiermana – wrzesień 2007 r.

Razem z obecną dyrektor Gimnazjum Agatą Durbacz przygotowałyśmy w 2012 r. pracę na ogólnopolski konkurs historyczny „Zanim będzie za późno”. Pani Stanisława wyraziła zgodę, żeby zostać jedną z bohaterek tego projektu – była dla nas „Tą, co ocaliła”.

Nasza radosna, kochana Pani Stasia zobaczyła się dziś wreszcie na jakichś zielonych łąkach z całą rodziną, dawnym ukochanym Kokotkiem, którego wspominała z rozczuleniem. No i pewnie z Rutką, którą miała w serdecznej pamięci.

Pani Stanisława Sapińska (w środku) ze swoimi rodzicami i rodzeństwem. Pozwoliła zrobić mi zdjęcie tej fotografii podczas ostatniej wizyty…

Piszę „kochana Pani Stasia”, bo utrzymywałyśmy koleżeńskie stosunki od 2006 roku, kiedy to dosyć szczegółowo wypytywałam Ją o Rutkę i jej pamiętnik. Później widywałyśmy się kilka razy w roku, z okazji albo i bez. Zawsze było bardzo wesoło, bo Pani Stasia miała niesamowite poczucie humoru, i zawsze wspominkowo, bo myśli zawsze uciekały Jej w przeszłość. Uwielbiałam to i cieszę się, że pozwoliła mi nagrywać swoje opowieści.  Zdradziła nam też, że w 1939 roku założyła zeszyt do wierszyków, i że bardzo lubiła bawić się rymami.

Posłuchajcie, jak czyta jeden ze swoich wierszy:

 

W ubiegłym roku świętowaliśmy 100. rocznicę urodzin Pani Stasi. Wtedy też zrobiła sobie z nami swoje pierwsze selfie. Tak właśnie nas zapamiętam.

Selfie z Panią Stasią. Po lewej ja, po prawej Agata Durbacz.

 

 

 

 

 

 

Reklamy

Read Full Post »

„U Pani Stasi na urodzinach
Są goście i jest rodzina…”

Tak było 9 listopada w będzińskiej CafeJerozolima, gdzie naszej jubilatce zorganizowano przyjęcie z okazji setnej rocznicy urodzin.

Na uroczystość przyjechała też dr Zahava Scherz z Izraela, przyrodnia siostra Rutki Laskier, której dziennik przez 63 lata w swojej szufladzie przechowywała pani Sapińska.

Read Full Post »

W lokalnym dodatku do „Gazety Wyborczej” ukazał się ostatnio wywiad ze Stanisławą Sapińską, która przechowywała przez ponad 60 lat pamiętnik będzińskiej Żydówki, Rutki Laskier.

Stanisława Sapińska. Fot. I. Tumas

Stanisława Sapińska. Fot. I. Tumas

Stanisława Sapińska to nasza dobra znajoma, gościliśmy ją kiedyś w gimnazjum. Z wywiadu dowiecie się m.in., jak wyglądało w Będzinie życie przed wojną i w jakich okolicznościach Stanisława Sapińska poznała 14-letnią Rutkę, autorkę dziennika przetłumaczonego już na kilka języków.

Wywiad: Tylko zaufanie się liczy a nie to, kto kim się urodził

Read Full Post »

O Rutce Laskier pisałam już tutaj kilkakrotnie, piszę też dziś i napiszę na pewno jeszcze w tym miesiącu, a to w związku z pewnym konkursem, w który razem z młodzieżą i nauczycielką historii zamieszaliśmy nastoletnią mieszkankę getta będzińskiego.

Wyniki konkursu zostaną podane 24 maja, i dopiero wtedy będę mogła napisać o szczegółach, dziś wiemy tylko, że doceniono naszą pracę.

A Rutka… W 2006 roku dowiedzieli się o jej istnieniu mieszkańcy naszego regionu (po publikacji artykułu w „Dzienniku Zachodnim”), potem reszta Polski (pamiętnik dziewczyny wydano trzykrotnie – dwa razy w 2006 i w 2008 r.), a następnie cały świat (książkę przetłumaczono na kilka języków).

Rutka Laskier mieszkała na Starym Rynku w Będzinie, skąd w czasie II wojny światowej wysiedlono ją z rodziną do domu w dzielnicy Warpie (na teren getta),  na ul. 1 Maja 13, którego właścicielami byli z kolei rodzice Stanisławy Sapińskiej. To tam 14-letnia Rutka prowadziła zapiski, o których powiedziała odwiedzającej swój dom Stasi. Ta wskazała Rutce miejsce, gdzie w razie czego można było bezpiecznie ukryć dziennik.

Dom, w którym Rutka ukryła swój dziennik.

Kiedy getto zlikwidowano, a Stanisława wróciła do swojego domu, w skrytce pod schodem znalazła zeszyt w zielonych okładkach… Zapiski Żydówki, która bardzo chciała żyć, ale była też świadoma nieuchronnego losu.

Pani Sapińska przechowywała pamiętnik ponad 60 lat i traktowała jak osobistą pamiątkę po znajomej z czasów wojny. Kiedy wydano go po raz pierwszy nie wszystkie fakty dotyczące Rutki były wiadome. Dopiero w ostatnim polskim wydaniu opublikowano sprawdzoną informację o śmierci dziewczynki (do tej pory domniemywano, że zginęła od razu po przyjeździe do Auschwitz).

Otóż w dokumentach Żydowskiego Instytutu Historycznego znaleziono zeznania Zofii Minc z 1947 roku, więźniarki Auschwitz-Birkenau:

Obok mnie w bloku sypiała moja koleżanka, 17-letnia Rutka Laskier z Będzina.[Minc podaje błędnie wiek Rutki – dop. mój] Była taka śliczna, że nawet doktor Mengele zwrócił na nią uwagę. Wtedy wybuchła epidemia tyfusu i cholery. Rutka zachorowała na cholerę i w ciągu kilku godzin zmieniła się nie do poznania. Został z niej tylko marny ślad. Sama ją zawiozłam na taczce od śmieci do krematorium. Błagała mnie, bym zawiozła ją do drutów, to rzuci się na nie i prąd elektryczny ją zabije, ale za taczką szedł SS – man z karabinem i nie pozwolił na to. 

Rutka Laskier: Pamiętnik. Wyd. 3. Będzin 2008, s.131-132.

Piszę dziś ponownie o Rutce z powodu wspomnianego wyżej konkursu, ale też dlatego, że akurat w majowym numerze „SOSNartu”, dodatku do „Kuriera Miejskiego”, znalazłam przypadkowo wiersz, który w 2006 roku napisał Patryk Chrzan:

Film o Rutce, który nakręciło BBC.

Read Full Post »