Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Ślady pamięci’

Mamy w bibliotece nową publikację autorstwa Aleksandry Namysło, historyka z Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach: »Zanim nadeszła Zagłada…« Położenie ludności żydowskiej w Zagłębiu Dąbrowskim w okresie okupacji niemieckiej.

Wydawnictwo to jest pokłosiem wystawy o takim samym tytule, która przygotowana była na 65. rocznicę likwidacji gett zagłębiowskich przez Biuro Edukacji Publicznej IPN w  Katowicach w 2008 r.

Wystawa była prezentowana m.in. w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Będzinie, gdzie oglądaliśmy ją z uczniami 3 lata temu. Tamci gimnazjaliści jednak opuścili już mury szkolne. Obecni uczniowie (i nauczyciele), którzy chcieliby poszerzyć wiedzę o historii naszego regionu w okresie II wojny światowej mogą skorzystać z publikacji w bibliotece. Album zawiera wiele cennych zdjęć z archiwów i zbiorów prywatnych,  które nie były do tej pory nigdzie publikowane.

 

Plansza wystawy "Zanim nadeszła Zagłada..."

Read Full Post »

Opisałam poniżej inscenizację dotyczącą likwidacji będzińskiego getta.

Ale może mało który będzinianin wie, że w naszym mieście jest tablica upamiętniająca śmierć członków żydowskiego ruchu oporu, którzy zginęli właśnie podczas likwidacji getta na Warpiu (tzw. Kamionce).

W mieście dużo jest teraz tablic poświęconych dawnym mieszkańców Będzina, ale ta była pierwsza – wisi na budynku przy ulicy Podsiadły 24 już od 1947 roku. To tam, w bunkrze (czyli w piwnicznym schowku), ukrywała się z towarzyszami ŻOB m.in. Frumka Płotnicka. I tam, wraz z innymi, zginęła 3 sierpnia 1943 roku.

Znam tablicę i historię na niej spisaną już dosyć długo, bo mieszkałam w tym budynku jako dziecko, przez ponad 10 lat.

Podwórko przy ul. Podsiadły 24

Od czasu do czasu na podwórku zjawiali się jacyś ludzie, całe rodziny z Izraela – zapewne w poszukiwaniu śladów tragicznie zmarłych przodków. Robili zdjęcia, pytali, czy znamy kogoś, kto może mieszkał tu podczas wojny. Starsi opowiadali nam o ukrywających się tutaj podczas wojny ludziach – to bardzo pobudzało naszą dziecięcą wyobraźnię. Szukaliśmy wokół miejsc, gdzie być może ukrywali się Żydzi – może w tych zagłębieniach pod stodołą, po której teraz już nie ma śladu, a może w piwnicach? Podobno w domu była kryjówka, do której wchodziło się przez piec kaflowy – tak opowiadała właścicielka domu, Maria Polak.

Któregoś lata, kiedy pod tablicą znowu pojawili się ludzie, pomyślałam, że przecież nic już na niej prawie nie widać. Przystawiłam do ściany stary stół kuchenny i zwykłym pędzelkiem szkolnym poprawiłam czarną farbą polską inskrypcję. Z uśmiechem wspominam tamto lato, bo stojąc na tym stole nie wiedziałam jeszcze, że kiedyś tam, w przyszłości, będę pracowała w szkole i zrobię z młodzieżą kilka projektów edukacyjnych, dotyczących, nie tak w końcu odległej, wojennej historii naszego miasta.

Tablica na budynku przy ul. Podsiadły 24

Więcej na ten temat:

Anna Malinowska „Miejsce kaźni słabo upamiętnione”. „Gazeta Wyborcza – Katowice” z 24.08.2010 r, s. 4.

Read Full Post »