Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘„Puder i pył”’

Robi mi się zawsze trochę smutno, kiedy wchodzę do katowickiego Spodka na Targi Książki. Czemu? Bo widzę z góry stoiska wydawnictw i miejsca pomiędzy nimi, które powinny być zapełnione barwnym tłumem, a nie są. Nie bujam w obłokach i jestem w tym akurat względzie realistką, taki obrazek to nie pobożne życzenie mojej bibliotekarskiej wyobraźni – widuję go co roku na Targach Książki w Krakowie. Bo nieprawda, że czytelnictwo spada, że nikt nie interesuje się już książkami. Przeklinam tych, co tak sądzą, kiedy zziajana i umęczona przedzieram się przez tłum okupujący Targi krakowskie.

TK_Katowice01

Życie jest czytaniem – w takim razie niektórzy z nas są martwi.

A u nas? Czemu w Katowicach tłumów brak? Może impreza nie jest dostatecznie wypromowana? Przyszło mi to na myśl po rozmowie z Joanną Krzyżanek – twórczynią Cecylki Knedelek, bardzo popularną autorką książek dla najmłodszych, którą co roku widuję właśnie w Krakowie. Była w Katowicach po raz pierwszy – jej wydawca nie wspomniał do tej pory, że tutaj też są targi! (Co bardzo miłe – Pani Joanna zachwycała się miastem i ludźmi, których tu spotkała. -Wszyscy się tutaj u was uśmiechają od samego rana, to niesamowite! – mówiła.)

TK_Katowice03

Autorka książek o Cecylce tworzy z dziećmi klony gąski Walerii.

Tłumniej na Targach bywało tylko przed sceną podczas spotkań z pisarzami, tak jak wtedy, kiedy na kanapie zasiadł Zbigniew Białas – autor „Korzeńca” i wchodzącej właśnie na księgarskie półki kontynuacji tej książki, czyli „Pudru i pyłu”.

TK_Katowice06

Po lewej u góry kafelek, od którego wszystko się zaczęło…

Autor opowiadał, że „Korzeniec” powstał zupełnie przez przypadek, bo nagle i zupełnie niespodziewanie przyszła inspiracja do napisania tej książki. Autor – literaturoznawca, profesor i wykładowca na Uniwersytecie Śląskim –  szedł na obiad z wydziału filologicznego przy ulicy Żytniej 12 w Sosnowcu i przez przypadek zajrzał do mijanej bramy, pod numer 16. Tam natknął się na stary kafelek „A. Korzeniec. Sosnowice”. Ta nazwa nasunęła mu myśl, że skoro kiedyś Sosnowiec nazywał się inaczej, to znaczy, że miasto to ma historię (ba!). Zaczął więc tę historię zgłębiać. Z pięciu lat pracy nad źródłami wyrósł właśnie „Korzeniec” – książka uhonorowana w 2011 r. Śląskim Wawrzynem Literackim, nagrodą przyznawaną przez czytelników Biblioteki Śląskiej. „Puder i pył” powstawał tylko 2 lata, bo  książki wyczekiwali już niecierpliwi czytelnicy „Korzeńca”.

TK_Katowice02

Wypytywany przez prowadzącą spotkanie Martę Matyszczak o to, który Sosnowiec lubi bardziej – obecny, czy może ten dawny, który opisuje w swoich książkach, odpowiedział, że ma dystans do obydwu, bo Sosnowiec to specyficzne miasto – brzydkie, ale ma duszę.

Zbigniew Białas cieszy się, że obudził zainteresowanie Sosnowcem wśród mieszkańców tego miasta i miejscowości okolicznych, jednak nie chciałby być utożsamiany z pisarzem regionalistą – bo przecież zazwyczaj jest tak, że wszyscy autorzy odnoszą się w swoich książkach do tego kawałka ziemi, który znają najlepiej. Czy twórczość J. Joyce’a, który pisał o Dublinie, ktoś odważyłby się nazwać regionalną? Zaznaczył, że chciałby być po prostu dobrym pisarzem i pisać najlepiej, jak potrafi. Mówił, że jest zdziwiony głosami czytelników, którzy twierdzą, że jego powieści czyta się lekko, bo jemu pisało się je bardzo ciężko! Podobno łatwo pisze się tylko grafomanom 😉

Popularność książek Z. Białasa spowodowała, że Teatr Śląski w Katowicach zaproponował autorowi prowadzenie cyklu spotkań o tożsamości śląskiej i zagłębiowskiej w literaturze, których wspólny tytuł będzie taki sam, jak tytuł najnowszej powieści pisarza – właśnie „Puder i pył”.

Tutaj przeczytacie wywiad z autorem.

Oczywiście kupiłam do biblio dwa tomy powieści Zbigniew Białasa – tak jak obiecywałam we wpisie o Zaczytanych Katowicach! Są też nowości, o które prosiła młodzież:

???????????????????????????????

korzeniec_dedykacja

W książkach dla biblioteki obiecane dedykacje. W prywatnej – dedykacja tak miła, że nie mogłam się powstrzymać, żeby jej tu nie zamieścić 😉

Pan Profesor Białas i Wasza bibliotekarka :)

Pan Profesor Białas i Wasza bibliotekarka 🙂 Fot. Marek Mierzwiak.

W sobotę na Targach można było też spotkać córkę Agnieszki Osieckiej, Agatę Passent, prezes Fundacji Okularnicy, która wydaje (nie tylko) książki poetki, ale jest też organizatorem konkursu wokalnego „Pamiętajmy o Osieckiej”. Za dwa tygodnie w księgarniach pojawi się pierwszy tom „Dzienników” Osieckiej – będzie miał ponad 500 stron. Prace nad przygotowaniem do druku zapisków, które mała Agnieszka zaczynała prowadzić jeszcze w 1945 r., jako mała dziewczynka, trwały dwa lata.

TK_Katowice07

Wracając do moich utyskiwań na początku tego wpisu: gdzie szukać pomysłu na to, żeby następne Targi Książki w Katowicach cieszyły się wysoką frekwencją? Żeby były wydarzeniem, które sprawi, że Spodek poderwie się do odlotu? Nie wiem – może idea jest całkiem blisko, mijana jak kafelek z Sosnowca, który przez lata leżał sobie spokojnie na posadzce w bramie, aż stał się inspiracją do napisania książki? Trzeba tylko pospieszyć z jego odnalezieniem, bo następne Targi już za rok. Zatem: do bram! 😉

TK_Katowice13

I jeszcze migawki targowe:

TK_Katowice11

Skórzane gadżety w formie książki robi Krystyna Zimnal: http://www.zimnal.com. Ja mam broszkę! 🙂

TK_Katowice05

Zakładki wykonywane tajemniczą, opatentowaną techniką…

TK_Katowice10

Tasza na maszkety…

Stoisko z gadżetami śląskimi: gryfnie.com

… na stoisku z gadżetami śląskimi: gryfnie.com

Były też koty :)

Były też koty 🙂

A poza płyta stoiska akcja - Mickiewicz chciał, żeby książki zbładziły pod strzechy, a nie na palety!

A poza płytą główną Spodka akcja Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Księgarzy, Odział Śląski – Adam Mickiewicz marzył kiedyś, by książki trafiły pod strzechy, a nie na palety!

Read Full Post »

W sobotę w Katowicach odbyła się druga edycja akcji promującej czytanie i wychodzącej z nim w przestrzeń publiczną. Jej ostatnim punktem było spotkanie w klubie „Katofonia”, gdzie „Puder i pył” Zbigniewa Białasa czytali: prezydent Katowic Piotr Uszok, Ewa Kuklińska, Aneta Chwalba, Henryk Talar oraz sam autor książki.

Czytał również Zbigniew Zamachowski, który nie dość, że poprowadził spotkanie, to dał potem wyśmienity recital. W jego trakcie przywołał słowa Wojciecha Młynarskiego, że „piosenka aktorska jest wtedy, kiedy aktor gra, że śpiewa” – co w tym przypadku nie miało zastosowania. Jestem pod wrażeniem pięknego głosu aktora i jego możliwości wokalnych.

„Puder i pył” to druga po „Korzeńcu” książka Białasa, której akcja toczy się w Sosnowcu na początku XX wieku. Autor nie jest historykiem, więc przed pisaniem musiał wykonać potężną pracę archiwalną.  – Niektórzy sądzą, że Sosnowiec nie ma bogatej historii, tymczasem im bardziej się grzebie w historii tego miasta, tym więcej się znajduje – powiedział Białas. Wie, że pisanie o Sosnowcu jest trudne – zawsze można narazić się na gromy ze strony internautów, którzy od razu wyłapują wszelkie nieścisłości. Sam przekonał się o tym po opublikowaniu „Korzeńca” – mieszkańcy Sosnowca zgłaszali autorowi błędy, które znaleźli w książce.

Na podstawie „Korzeńca” Teatr Zagłębia zrealizował w ubiegłym roku spektakl (w reż. Remigiusza Brzyka). Są też plany adaptacji „Pudru i pyłu” – autor nie chciał jednak na razie zdradzać szczegółów.

zaczytane_katowice01

???????????????????????????????

Wzbudzając rozbawienie słuchaczy, Zbigniew Białas przeczytał ostatni wybrany fragment swojej książki. Wcielił się m.in. w postać Poli Negri, opuszczającej restaurację z komendantem Straży Granicznej Sosnowca, z którym zresztą weźmie potem ślub.

Po wysłuchaniu fragmentów książki wpisuję ją oraz „Korzeniec” na listę zakupów bibliotecznych 🙂 .

???????????????????????????????

A na koniec – również w tonie humorystycznym – małe wyznanie Zbigniewa Zamachowskiego:

Read Full Post »