Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘makulatura’

Przynosicie mi makulaturę, spełniam więc Wasze czytelnicze marzenia.

Na prośbę uczniów kupiłam ostatnio do biblioteki:

Małgorzata Budzyńska „Ala Makota. Jacek” (Wyd. Znak) – pożądana z wiadomych względów – kilka wpisów wcześniej informowałam o konkursie związanym z tą książką.

Rachel Ward „Numery. Czas uciekać” i  „Numery. Chaos” (Wyd. Wilga). Kiedy usłyszałam, że chcecie czytać o tym, jak to jedna dziewczyna widziała w oczach innych datę ich śmierci, śmierć sama zajrzała mi w oczy.

Odrzuciwszy jednak wstępne uprzedzenia, postanowiłam zbytnio nie cenzorzyć, tylko docenić chęć czytania. Kiedy dowiedziałam się jeszcze, że książka cieszy się wielkim powodzeniem i została dwukrotnie nagrodzona, wszystkie uprzedzenia co do treści uleciały w siną dal.

Jeżeli uda mi się rzecz przechwycić pomiędzy jednym a drugim czytelnikiem zapisanym w kolejce, sama odkryję, co to za numer z tych „Numerów”…

Wiesław Adamczyk „Kiedy Bóg odwrócił wzrok” (Wyd. Rebis) – cieszy mnie, że chcecie czytać o II wojnie światowej, chociaż według nowej podstawy programowej od tego roku szkolnego tematyka ta nie obowiązuje już w gimnazjum (treści przerzucono lekką ręką do liceum).

„Kiedy Bóg odwrócił wzrok” to wspomnienia autora, który jako małe dziecko został podczas wojny zesłany z rodzicami na Syberię. Trasa jego tułaczki wiodła ostatecznie przez pół świata.

„Magazyn Literacki Książki” przyznał temu wydawnictwu tytuł „Książka Roku 2010”.

Wartość zakupionych książek = 253 kg makulatury.

Read Full Post »

Dla naszych czytelników mam dwie nowe książki.

Pierwsza to „Błękitny chłopiec” Rakesh Satyal’a (wydana przez „Znak”), która znalazła się na liście „do kupienia” po przeczytaniu recenzji Grzegorza Wysockiego z „Gazety Wyborczej”. Do jej zakupu  przekonało mnie ostatecznie takie zdanie o Kiranie Sharma, tytułowym bohaterze: „Jego bezpiecznym rajem jest miejska biblioteka” 🙂

Podtytuł książki brzmi: Historia chłopca, który myślał, że jest Bogiem. To opowieść o sympatycznym nastolatku, który ukrywa swoją wyimaginowaną boskość przed rodziną i innymi, ale także o współczesnych hinduskich imigrantach w USA (i oczywiście o hinduizmie), o roli religii we współczesnym świecie. Co ciekawe z punktu widzenia nauczyciela: książka opisuje też głupiutkie „szkolne gwiazdy” i przykłady czarnych owiec grona pedagogicznego.

Książkę udało mi się kupić w baaaardzo atrakcyjnej cenie przez allegro, a odbiór osobisty w dalekiej Bydgoszczy udał się dzięki uprzejmości Pana Piotra Zielińskiego, któremu bardzo dziękuję! 🙂

Druga z nowości to „Chcę żyć!”  Marliese Arold. Wydana została przez Ossolineum w znanej i bardzo chętnie czytanej przez nastolatków serii „Nasza Biblioteka”, która  porusza trudne i aktualne tematy młodzieży, a opowieści oparte są zawsze na faktach autentycznych.

„Chcę żyć!” poświęcona jest problemowi AIDS.

Nadine dowiaduje się, że jej były chłopak jest zarażony wirusem HIV i dlatego podejrzewa, że i ona może być chora. Lektura ku przestrodze, która być może uświadomi młodzieży, że AIDS to nie problem dalekiej Afryki, ale coś, co przytrafić może się wszystkim i wszędzie.

Powyższe książki kupiłam do biblioteki – a jakże! – z pieniędzy makulaturowych. Tym razem nie mogłam powstrzymać się od uwiecznienia na zdjęciu, jakie sterty starych i niepotrzebnych papierzysk zamieniają się potem w świeże i nowiutkie lektury dla Was:

 

Read Full Post »

Jestem bardzo rozeźlona, kiedy muszę zamieniać jeden z kątów biblioteki w tymczasowe składowisko makulatury. Rozeźlenie rośnie wraz ze stertą donoszonych mi przez dobrych ludzi  zbędnych gazet i wszelkiego typu sieczki makulaturowej.

Dobry humor powraca, kiedy w końcu załaduję to wszystko do samochodu, wywiozę do skupu i dostanę środki płatnicze, które wymieniam z chęcią i dziką radością na książki dla Was. I pomyśleć, że te setki kilogramów papierzysk (w ciągu kilku lat- tony!) mogłyby fruwać gdzieś bezpańsko po ulicach, krzakach czy gnić na wysypisku śmieci. Dzięki Wam zamieniają się w nowości i cieszą tak, jak nie byłyby w stanie cieszyć stosy niepotrzebnej makulatury. Tak! – bo wyobraźcie sobie, że istnieją na świecie ludzie, których cieszy czytanie. To takie plemię, powoli wymierające, które znajduje schronienie w jaskiniach, zwanych bibliotekami… 😀

Po niebywale preferencyjnej cenie (na allegro) za fundusze makulaturowe (co brzmi niemalże jak „fundusze unijne” 🙂 ) zakupiłam książkę „Książę mgły”  Carlosa Ruiza Zafona – tego samego pisarza hiszpańskiego, którego „Cień wiatru” cieszył się wielką popularnością.  „Książę…” to  pierwsza napisana przez niego powieść i przeznaczona jest  dla młodzieży.

Akcja dzieje się w roku 1943, ale o wojnie nie ma w książce mowy. Bohaterowie muszą zmagać się z innymi siłami zła.
Max, Alicja, ich siostra Irina i rodzice przeprowadzają się  do małej osady rybackiej na wybrzeżu Atlantyku, by zamieszkać w domu, który 10 lat wcześniej należał do rodziny Fleishmanów.  Ich dziewięcioletni syn Jacob utonął w morzu. Od pierwszych dni w nowym domu dzieją się dziwne rzeczy…
Dzieci zaprzyjaźniają się z kilkunastoletnim Rolandem, który opowiada im historię zatopionego w wodach przybrzeżnych pod koniec pierwszej wojny  frachtowca „Orfeusz”. Poznają też dziadka Rolanda, latarnika Victora Kraya, który opowie im o spotkanym dawno temu osobniku, nazywanym Księciem Mgły…

Read Full Post »

« Newer Posts