Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Łódź’

Łódź już chyba na zawsze będzie kojarzyła mi się ze spotkaniami bibliotekarzy – w ubiegłym roku pojechałam tam na VII Forum Młodych Bibliotekarzy, w tym zostałam zaproszona na konferencję „Dziś uczeń, jutro partner” zorganizowaną przez Pedagogiczną Bibliotekę Wojewódzką im. T. Kotarbińskiego.

Lodz_konf01

Fot. Paweł Kowalczyk.

Piszę to całkiem serio: nie pamiętam sprawniej przeprowadzonej konferencji, a w życiu zawodowym zaliczyłam ich już sporo. Rozpoczęło się punktualnie, prelegenci byli zdyscyplinowani (pomagała im w tym przygotowana zapobiegawczo przez organizatorów kartka  – ZOSTAŁO 5 MINUT 😉 – genialny pomysł, brawo!). Wszystko szło wyśmienicie do samego końca – nie mam w zwyczaju kadzić niezasłużenie, a rację przyznają mi zapewne wszyscy uczestnicy konferencji.

Lodz_konf02

Fot. Paweł Kowalczyk.

Hasłem przewodnim spotkania nauczycieli bibliotekarzy było „kształcenie użytkownika informacji”.

Pani dr Dorota Grabowska z Instytutu Informacji Naukowej i Studiów Bibliologicznych Uniwersytetu Warszawskiego mówiła o młodzieży w bibliotece (oczywiście w świetle badań, wytycznych i doświadczeń – jak na pracownika naukowego przystało). Było miło już na wstępie, kiedy okazało się, że pojęcie „młodzież” jest bardzo elastyczne i wg naukowców zaliczają się do niego osoby w przedziale wiekowym od 13 do 25 lat. Niektórzy od razu poczuli ożywczy powiew młodości, o którym myśleli, że minął ich dawno temu. A tu, proszę, ciągle blisko najmłodszych. 😉

Dr Grabowska omówiła czytelnictwo gimnazjalistów (14% nie czyta w ogóle, a 12 % – raz w tygodniu) i ich aktywność w Internecie (39% badanych czyta w necie: obok streszczeń lektur dominuje – co warto podkreślić – poezja!).

Ciekawe było podsumowanie, po co młodzieży biblioteka: otóż jest to dla nich miejsce spotkań (99%), ułatwia zdobycie lepszych ocen (68%), jest ciekawym miejscem do spędzania wolnego czasu (53%), a do grania na komputerze służy tylko 22% badanych.

Pani Maria Bosacka z Instytutu Pedagogiki Uniwersytetu Wrocławskiego mówiła o nowoczesnych technologiach w pracy z czytelnikiem (Web 2.0). Padło tutaj bardzo ważne stwierdzenie: że dziś uczeń jest cały czas on-line, podczas gdy nasze szkoły są off-line. Święte słowa. Przejście szkoły w tryb on-line ustawi szkołę na wygranej pozycji – jakie to proste!

Omówiono narzędzia, które bibliotekarz może wykorzystać do usprawnienia swojej pracy: webcasty, podcasty, screencasty oraz… bibliotekarski Second Life (Info Island)!

Mariusz Jarocki z Instytutu Informacji Naukowej i Bibliologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu mówił o systemach zarządzania treścią w bibliotece szkolnej, czyli funkcjonalności Web 2.0 – skupił się na Wiki – narzędziu przydatnym do szybkiego tworzenia stron informacyjnych, nadającym się doskonale do przeprowadzania metody projektów czy wspierającym koła zainteresowań.

Mariusz Jarocki mówi o Wiki. Fot.

Mariusz Jarocki mówi o Open Source i Wiki. Fot. Paweł Kowalczyk.

Wreszcie miałam okazję poznać osobiście kobietę-orkiestrę, czyli Paulinę Milewską z Wyższej szkoły Pedagogicznej w Łodzi. To założycielka Stowarzyszenia Bibliosfera.org,  pomysłodawczyni łódzkiej akcji promującej czytanie KsięgoZbiór, twórczyni i koordynator Odjazdowego Bibliotekarza  – akcji obejmującej swoim zasięgiem już całą Polskę i powoli wychodzącej poza granice.

Paulina mówiła o aktywnym bibliotekarzu i powiązanym z nim (nie ma wyjścia) aktywnym użytkowniku oraz współdziałaniu i wolontariacie w działalności bibliotek. Podkreślała wagę pracy zespołowej i zalety bycia koordynatorem, dzięki czemu nie ma potrzeby odchorowywania jakiegoś szeroko zakrojonego przedsięwzięcia, w którym większość działań wzięło się na swoje barki. Do tego trzeba mieć też szczęście – żeby trafić na taki team, jaki udało się skompletować Paulinie. To było świetne wystąpienie, które doskonale podsumował prowadzący (wicedyrektor Marcin Paszkowski): Paulina to Szymborska prezentacji – łatwo o trudnych rzeczach. Zgadzam się!

Paulina Milewska - miłośniczka rowerów, czyli Odjazdowy Bibliotekarz!

Paulina Milewska – miłośniczka rowerów, czyli Odjazdowy Bibliotekarz!

Tomasz Szymański z biblioteki – organizatorki konferencji przedstawił wybór literatury (tradycyjnej i cyfrowej) dotyczącej zagadnień związanych z uczniem – użytkownikiem informacji w rzeczywistości szkolnej.

Ja mówiłam o tym, jak wypromować/wyblogować bibliotekę szkolną. Oczywiście na przykładzie, który macie przed oczyma. Bardzo się cieszę, że Dyrektor biblioteki Jarosław Jędrych zaprosił mnie do udziału w konferencji – możliwość opowiedzenia o bibliotecznym blogowaniu innym nauczycielom bibliotekarzom traktuję jak wyróżnienie i nagrodę  – przyznaną mi akurat z okazji czwartej rocznicy istnienia tej strony. 🙂

Lodz_konf06

Fot. Piotr Szeligowski.

Z Dyrektorem WBP w Łodzi, Jarosławem Jędrychem.

Z Dyrektorem PBW w Łodzi, Jarosławem Jędrychem.

Konferencja odbywała się w Łódzkim Domu Kultury przy ul. Traugutta 18. Jeżeli będziecie w Łodzi, to zajrzyjcie tam – to jeden z przystanków na szlaku „Łódź bajkowa”. Przy wejściu umieszczono rzeźbę bohaterów filmu „Zaczarowany Ołówek”. Pamiętacie? (Pamiętamy!)

zaczarowany olowek

Reklamy

Read Full Post »

Siódme już Forum Młodych Bibliotekarzy gościła w tym roku Łódź. Organizatorzy stanęli na wysokości zadania i na czas Forum zamówili nawet niesamowitą, letnią pogodę. Z całej Polski zjechało na spotkanie około 200 zapaleńców bibliotecznych, którzy przez dwa dni słuchali wykładów, uczestniczyli w warsztatach i panelach tematycznych. Wielka szkoda, że wiele z nich odbywało się równocześnie, i uczestnicząc w jednych zajęciach, człowiek nie mógł być też na innych – pewnie równie ciekawych. To dla mnie jedyny minus tej imprezy 😉

Bożena Jaskowska „W to nam graj! Grywalizacja jako element działań marketingowych w bibliotece”

Wystąpienia zaprezentowali pracownicy bibliotek publicznych, pedagogicznych, naukowych i uniwersyteckich. Tak się złożyło, że byłam jedynym prelegentem reprezentującym biblioteki szkolne. Było to trochę stresujące, ale i miłe, szczególnie, kiedy już po wystąpieniu („Biblioteka szkolna – życie po blogu”) gratulowano mi strony (tej, którą teraz czytacie) i zaangażowania w pracę. Bardzo dziękuję tym osobom, że potrafiły to docenić! 🙂

To o naszym blogu.

Agata Szczotka-Sarna „Biblioteka supermarka w supermarkecie”

Piotr Szeligowski „Współczesny bibliotekarz wśród źródeł komunikacji”. Piotr należał do komitetu organizacyjnego forum. Też prowadzi blog biblioteki.

Beata Leńczuk-Bachmińska „Biblioteka jako katalizator działalności społecznej i kulturalnej”. Wulkan dobrej energii.

Krzysztof Lityński „Pierwsze wrażenie w bibliotece – offline i online”. Krzysiek i szmatki, którymi kazano mu froterować podłogi podczas odwiedzin w bibliotece. Nie chciał powiedzieć, gdzie to było…

Nie wiem, czy jest sens, żebym pisała tutaj szczegółową relację z dwóch dni Forum, bo w sposób niekonwencjonalny i bez zadęcia zrobił to już redaktor naczelny portalu dla bibliotekarzy „Pulowerek”, Maciej Rynarzewski, i nie sposób z nim konkurować. Na stronie SBP znajduje się też bardziej już oficjalne w tonie sprawozdanie z dwóch dni obrad. Nagrania z niektórych wystąpień ma opublikować też Bibliosfera, której przedstawiciele byli chyba wszędzie, wszystko nagrywali i fotografowali. Fajne podsumowanie napisała tam właśnie redaktor serwisu, Dominika Paleczna (Dominiko, dziękuję za uznanie!).

Mogę do tego dorzucić jedynie garść swoich spostrzeżeń:

  • Chociaż hasło Forum brzmiało „Biblioteka jako marka”, to motywem przewodnim stała się niespodziewanie… łyżka z filmu „Matrix”, którego fragment w swojej prezentacji puściła nam prezes Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich, Elżbieta Stefańczyk. Mały, srebrny sztuciec, gięty bezdotykowo na oczach bohatera filmu przez małego chłopca miał pomóc nam w uświadomieniu sobie, że i my możemy wszystko, ale musimy popatrzeć na sprawy (bibliotekę) od nowa! Przyznam, że zestawienie łyżka-biblioteka mnie uwiodło 😉 Tak samo zresztą jak porównanie bibliotekarza do magika, cylindra do narzędzi, a królika do naszej codziennej pracy.
  • Większość wykładów i warsztatów – choć o odmiennych tematach – miało jeden podstawowy motyw przewodni: w bibliotekach czas na zmiany! To znaczy ni mniej, ni więcej, jak tylko adaptowanie do warunków bibliotecznych tego, co przynosi współczesność. Wykorzystywanie nowych trendów i przenoszenie ich na grunt biblioteczny, i to nie tylko w zakresie rozwiązań technologicznych, co oczywiste, ale także w sposobie postrzegania biblioteki, czytelnika, usług i nas samych (łyżka!).
  • Innymi słowy: należy zdjąć z ramion biblioteki płaszcz Konrada i pokazać, że jesteśmy fajną instytucją 😉 Efekt można osiągnąć także przez zanurzenie pełnobiblioteczne, to znaczy, że jeżeli my będziemy mieli frajdę z tego, co robimy, to inni też.
  • Pomimo czarnowidztwa co poniektórych (nie nas, oczywiście), że biblioteki to przeżytek i prędzej czy później pójdą na dno, wystąpienia i referaty przynosiły odmienne informacje, a mianowicie, że wszystko to jakoś jednak się kręci, a notowania nie są wcale spadkowe. Z prezentacji i warsztatów wyniosłam masę pomysłów i inspiracji, bo młodzi bibliotekarze chwalili się swoimi dokonaniami, przedsięwzięciami i rozwiązaniami.
  • Dwudniowe spotkania podsumował dyrektor Biblioteki Politechniki Łódzkiej, Błażej Feret, który co prawda stwierdził pesymistycznie, że „dziś gonimy w bibliotekach resztkami tradycji”, ale przynajmniej dał rady na przyszłość, które zapewnią optymistyczne rokowania: należy zmienić to, czym jest biblioteka, a użytkownikom dać, to, czego naprawdę chcą.

I o to po prostu w tym wszystkim chodzi 😉

I jeszcze jedna ważna rzecz, o której zapomniałam: miło było poznać w końcu osoby, których nie znałam do tej pory osobiście, a tylko dzięki technologiom XXI wieku 😉

Po wykładach (i obiedzie) w drugim dniu Forum uczestnicy rozeszli się na wycieczki w różne miejsca Łodzi. Ja wybrałam peregrynacje po centrum, szlakiem literatów, bibliofilów i bibliotekarzy. A na koniec pozwoliłam sobie na to, co na co dzień pozostaje poza moim zasięgiem: torty bydgoskiej cukierni Sowa, najlepsze na świecie, które są w Łodzi, a nie ma u nas 😦

Po tym podwórzu hasał młody Tuwim. Łódź, ul. Struga 42.

A tu już nie hasa, ale siedzi po wieczne czasy. Ławeczka Tuwima przy ul. Piotrkowskiej.

Pub (nie) tylko dla bibliotekarzy.

Ulica Piotrkowska, mieszkańcy sięgnęli bruku 😉

Witraż przy wejściu do Klubu Nauczyciela w Pałacu J. Kindermana przy ul. Piotrkowskiej.

Wnętrza Klubu. Na pierwszym planie kartka okolicznościowa z rysunkiem J. M. Szancera, którą dostaliśmy od oprowadzającej wycieczkę.

Na to pozwoliłam sobie u Sowy. Moje dwie porcje…

Read Full Post »