Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Egzamin gimnazjalny 2012’

I już po wszystkim – gimnazjaliści skończyli dziś pisać ostatni z trzech egzaminów gimnazjalnych. Po raz pierwszy w każdym dniu między testami była przerwa. Rozdzielono tak blok humanistyczny (wos i historia razem, później język polski) i matematykę z przedmiotami przyrodniczymi. Dziś zakończono cały maraton testami z wybranego języka obcego – najpierw poziom podstawowy, po czym rozszerzony.

Nie można zapytać gimnazjalistów, który sposób przeprowadzania egzaminu bardziej im odpowiada, czy ten bez przerwy, czy z przerwą, bo każdy uczeń ten egzamin pisze raz i nie ma możliwości porównania, za to nauczyciele, którzy siedzą w komisjach egzaminacyjnych, mogliby coś na ten temat powiedzieć…

Ze zmianą sposobu testowania przyszła też chyba zmiana poziomu testów, bo o ile przed wejściem na poszczególne egzaminy uczniowie byli mocno zestresowani, to po wyjściu z sali mówili zgodnie: tegoroczne egzaminy były banalne. Nie było więc zemsty na biednych uczniach ze strony układających pytania, za to „Zemsta” była lekturą, na której w głównej mierze oparto test z języka polskiego.

Dzisiejsze zadania z języka obcego też nie sprawiły większych problemów, nawet wypowiedź pisemna nie przestraszyła zdających, bo należało napisać po angielsku mail do kolegi z Londynu. O tym, że zgubiło się komórkę… Mail, komórka – to pojęcia, które spowodowały, że uczniowie się nie spłoszyli. Co innego, gdyby kazano napisać im np. rozprawkę o wpływie literatury na rozwój emocjonalny człowieka. 😉

Rokrocznie cierpię podczas tego egzaminu niewysłowione męki, bo siedząc w komisji, która czuwa nad uczniami, nie można niczym się zajmować. To istna męczarnia, katorga, bo odpada czytanie, pisanie, i oczywiście rozmawianie. To straszne 2,5 godziny, kiedy człowiek wpatrzony w uczniów czuje, jak bezproduktywnie ucieka mu czas, i zajmuje się myśleniem o tym, jak mógłby go spożytkować. Tak to właśnie z nami jest: kiedy mamy coś zrobić, chętnie byśmy poleniuchowali, ale kiedy oferuje się nam przymusowy czas na nicnierobienie – aż rwiemy się do zajęć…

Zwyczajowo – kilka zdjęć zrobionych przed egzaminem:

I na koniec musowo pamiątkowa fotka z prowadzącą blog.

Read Full Post »