Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Dzień bez długów’

Dziś  po raz trzeci obchodzimy w Polsce „Dzień bez długów”. Chociaż kredyt to najlepszy „przyjaciel” człowieka, a pożyczki uskuteczniają w swoich kręgach już najmłodsi, to w dniu bez długu wcale nie musi chodzić o finanse. Bo przecież książka nie zwrócona w terminie do biblioteki to nic innego jak dług właśnie!

Moje utyskiwania na (pochłaniającą ogrom czasu) czynność wpisywania hurtem do programu bibliotecznego MOL wszystkich książek z naszej biblioteki milkną dziś niespodziewanie. Bo w takich dniach niemieję z zachwytu nad możliwościami tego programiku. W zamierzchłych czasach, czyli np. 3 lata temu, kiedy wypożyczałam książki używając jeszcze mojej ulubionej, tradycyjnej kartoteki, ustalenie dłużników zabierało mi jakąś godzinę –  tyle właśnie upływało, zanim przejrzałam wszystkie karty czytelników (które w szkole układa się klasami, a nie według terminów wypożyczeń, jak w  bibliotekach miejskich, co znacznie ułatwia sprawę).

Z ciekawości mierzyłam, ile zajmie mi sporządzenie takiej listy teraz. Trochę się przeliczyłam, bo zdołałam doliczyć do 1… i na ekranie pojawił się wykaz osób zalegających z oddaniem książek.

W takich chwilach MOL jest moim najlepszym przyjacielem, ulubieńcem, pupilem komputerowym. Jeszcze tylko 2 regały książek i stanie się taki już forever. A ja przyznam sobie medal MOLowej bibliotekarki. Albo lepiej morowej 🙂

 Czytelników zadłużonych proszę o oddłużenie bądź przedłużenie!

A ja pozdrawiam bibliotekarza, który kiedyś, podczas mojej wizyty w bibliotece miejskiej na wesołe zagajenie: „jak tam, czy wszystko w porządku z terminem zwrotu?” rzucił lodowato: „nie, nie w porządku”.

Read Full Post »