Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Dorota Terakowska’

Kolejna edycja organizowanego przez naszą bibliotekę konkursu „Potyczki literackie” już za nami. Jak co roku uczestnicy musieli zmierzyć się z pytaniami dotyczącymi autorów, książkek i ich bohaterów, ale też wydawnictw, słowników i części składowych artykułu z czasopisma.

W związku z przypadającą w tym roku 10. rocznicą śmierci Doroty Terakowskiej, dziennikarki i pisarki tworzącej głównie literaturę fantasy dla młodzieży, kilka pytań poświęconych było jej twórczości.

Dziewczyny z książkami Doroty Terakowskiej.

Dziewczyny z książkami Doroty Terakowskiej.

Uczestniczkom konkursu najwięcej kłopotu sprawiło pytanie o to, w jakim czasopiśmie publikowane były felietony wydane później w zbiorze „Muzeum Rzeczy Nieistniejących”. Obstawiano za „Gazetą Krakowską”, ale poprawna odpowiedź to oczywiście „Przekrój”.

MZN

„Przekrój” 1998, nr 49, s. 21.

Z pytaniem nie miała problemu drużyna z MZS nr 3 w Będzinie, która ostatecznie zajęła I miejsce. Dziewczyny jako jedyne znały też wszystkie 16 tytułów książek, które napisała Dorota Terakowska! Gratuluję!

Zanim zaczęliśmy właściwe rozgrywki, przenieśliśmy się w czasie o 14 lat. A to wszystko za sprawą kasety magnetofonowej, na której w listopadzie 2000 roku nagrałam spotkanie z pisarką w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Będzinie.

Charakterystycznym chropowatym głosem Dorota Terakowska opowiadała, jak wygląda u niej pisanie książki: pół roku chodzenia z pomysłem w głowie i rok pisania, potem zastanawianie się, co powie wydawca, a następnie czytelnik. Czy powiedzą, że to jest dobre, czy do kitu?

Do zgromadzonej wtedy młodzieży pisarka mówiła:

Pisanie dla was jest bardzo trudne, dlatego, że dorosłego przekona się, że jakaś książka, jakiś autor, zdobyli mnóstwo nagród, są bardzo dobrzy, są na topie – jak się to mówi – i wypada ich znać. I nawet, jeżeli ta książka będzie nudna, to dorosły przeczyta po to, żeby pokazać innym, że ją zna.

A z wami jest inaczej: jeżeli książka jest nudna, to chociażby nazwisko autora było nie wiem, jak wspaniałe, to wy tę książkę rzucicie w kąt po prostu. Dlatego, że dorośli są snobami, a wy nie jesteście snobami. Kiedyś pewnie będziecie. Natomiast w tej chwili nie, i w związku z tym, dla was nie wolno napisać książki nudnej. I jedno, co mogę powiedzieć na pewno, to to, że moje książki nie są nudne.

I o odmieńcach:

Ja należałam zawsze do osób, które narażały się klasie, bo miałam bardzo często inne zdanie. I uczę moje córki, żeby się zawsze narażały swoim klasom, środowiskom, żeby miały odwagę mieć własne zdanie. Wbrew wszystkiemu i wszystkim. Jeżeli je mają, mają je wygłosić, i mają go bronić. Nie wolno być jak stado owiec – to jest bardzo ważne. Nie ma nic gorszego, niż być owcą w stadzie. Trzeba starać się być sobą.

Musiałam też wspomnieć o tym, że Dorota Terakowska nie tylko pisała książki o rzeczach fantastycznych, czy noszących znamiona niezwykłości, ale sama też kreowała takie zdarzenia i je przyciągała. Opowiedziałam uczennicom o niewiarygodnym zdarzeniu z „udziałem” pisarki już po… jej śmierci. Kto ciekawy, co takiego się wydarzyło, może przeczytać o tym w ostatnich akapitach tekstu „Wspomnienie o Dorocie”.

Oto wyniki konkursu „Potyczki literackie 2014”

I miejsce: Kamila Swoboda, Maria Prochacka z MZS nr 3 w Będzinie
II miejsce: Aleksandra Przybyłek, Wiktoria Piesik z MZS nr 2 w Będzinie
III miejsce: Aleksandra Cyranowska, Katarzyna Kaczmarek z Gimnazjum nr 3 w Będzinie

(To już tradycja, że uczniowie z naszej szkoły biorą udział w konkursie, ale nie przygotowuję ich do niego. Jako osoba układająca pytania do „Potyczek” nie mogłabym tego zrobić i jednocześnie czegoś nie zasugerować, a to byłoby nie w porządku w stosunku do innych uczestników konkursu.)

 

 

Pani dyrektor wita uczestników konkursu.

Pani dyrektor wita uczestników konkursu.

 

????????

???????????????????????????????

 

????????

Zwyciężczynie konkursu 🙂

????????

????????

Reklamy

Read Full Post »

Na Dzień Dziecka przejrzałam sobie stare numery „Przekroju”, które mam w domu. Znalazł się wśród nich jeden akurat z 1 czerwca 1980 roku.  Na okładce zdjęcie bliźniaczek – bohaterek przedstawienia „Ania czy Mania”, które grał wtedy akurat Teatr Groteska w Krakowie (oparte było na książce Ericha Kästnera).

Przekroj_1980

Poprzedni właściciel tej gazety domalował postaciom na okładce co nieco.

Na stornie trzeciej, w dziale „Co piszą inni” znalazłam ciekawą notatkę dotyczącą ówczesnego rozpowszechniania książek. Dziś, 33 lata później, w dobie nieograniczonego i szybkiego dostępu do wszelkich treści ten tekst wydaje się naprawdę egzotyczny:

Cierniowe_podroze_ksiazki

W numerze znalazłam też tekst Doroty Terakowskiej. Z ogromnego sentymentu do autorki artykułu zamieszczam jej relację z wyprawy do (wtedy jeszcze) czechosłowackiego Doubi, gdzie powstawały wtedy pierwsze rodzinne domy dziecka.

Dzieci_z_Doubi

Na koniec oczywiście najfajniejsza strona „Przekroju”, czyli ostatnia, tzw. Rozmaitości. I musowo – w tamtych latach – wiersz Ludwika Jerzego Kerna:

Kern_Nocne_spacery

I jeszcze z ostatniej strony 😀

Doktorat_za_słoiki

Read Full Post »

Kilka dni temu minęła siódma rocznica śmierci Doroty Terakowskiej – dziennikarki, pisarki, kobiety o żywiołowym temperamencie i zdecydowanym charakterze. Z tej okazji „Wydawnictwo Literackie” wznawia biografię Terakowskiej autorstwa jej córki – Katarzyny T. Nowak –  „Moja mama czarownica”.

To niezwykła książka: miłośnicy twórczości Terakowskiej dowiedzą się, jaką nietuzinkową postacią była Dorota, zaliczą też przy okazji skrócony kurs wiedzy o życiu artystycznym Krakowa lat 60. i 70. ubiegłego wieku, poznają historię „Piwnicy pod Baranami” (gdzie pisarka była jedną z pierwszych barmanek), ale również historię przemian politycznych lat 70-80. XX wieku czy historię „Solidarności”.

Po lekturze „Mojej mamy czarownicy” wyjaśni się także, dlaczego nazywa się ją czarownicą. Jak napisałam kiedyś – „straszną Terakowską”: nagłą burzą, złośliwą nawałnicą, upartą zawziętością.

O tym, że dawała znać o sobie również po śmierci, jak na czarownicę przystało –  w iście tajemniczy sposób, pisałam we „Wspomnieniu. W piątą rocznicę śmierci Doroty Terakowskiej”. Tekst można znaleźć tutaj (pod fotografiami).

Przypominam również naszym czytelnikom, że  w bibliotece do Waszej dyspozycji dostępne są wszystkie książki Doroty Terakowskiej, nawet felietony „Dobry adres to człowiek” oraz „Muzeum Rzeczy Nieistniejących” –  książka o dziwnych eksponatach:  zjawiskach, rzeczach, stanach, które kiedyś w „Przekroju” opisywała Dorota – takich jak np. ostatnia deska ratunku czy figa z makiem 🙂

 

 

To tylko 3 z 13 dostępnych w bibliotece książek Doroty Terakowskiej. Trzynastka zawsze była dla niej dobrą liczbą...

Read Full Post »