Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Deborah Jaffé „Niezwykłe kobiety”’

Kobiety to ogromnie zdolne bestie. Nie ma w tym zdaniu żadnej ironii czy złośliwości. To po prostu fakt. Zawsze były zdolne, ale kiedyś nie wolno było im się z tym ujawniać. Musiały udawać, że szczytem ich możliwości jest  wyhaftowanie inicjałów na chusteczkach czy komplecie pościeli, ewentualnie brzdąknięcie kilku nut na pianinie i fantazyjne ułożenie kwiatów w wazonie.

Piszę o tym, bo ostatnio okazało się, że używając przy gimnazjalistach słowa „emancypacja” (kobiet) wprowadziłam ich w zakłopotanie – nie wiedzieli po prostu, co to znaczy. A to znaczy m.in., że dziś kobiety nie muszą już udawać, że kochają robić właśnie to, co powyżej, wtedy, kiedy nie cierpią tych zajęć. No chyba, że akurat uwielbiają – a to już zupełnie inna sprawa.

Kobiety zawsze były innowacyjne i twórcze. W końcu zmuszały je do tego okoliczności. Już w czasach, kiedy mężczyźni wyruszali ze swoimi zabawkami, aby pobawić się w myśliwych, one zostawały w obejściu i główkowały, jak poradzić sobie z ogarnięciem wszystkiego w pojedynkę. I tak rodziły się świetne rozwiązania, pomysły na wiele urządzeń ułatwiających pracę.

O kobietach i ich osiągnięciach historia milczała bardzo długo. Pisze o tym wszystkim Deborah Jaffé w książce „Niezwykłe kobiety. Od nalewki na szafranie do latających maszyn” (Wyd. Muza SA, 2007).

Analizuje setki patentów – głównie krajów anglojęzycznych, choć nie tylko. I co się okazuje? Że kobiety wynajdowały rzeczy wszelkiego rodzaju: ubrania, gadżety, sprzęt medyczny i sanitarny, materiały edukacyjne i zabawki. Tylko że w latach, o których wspomina autorka, czyli między XVII a XIX wiekiem, kobietom raczej nie wolno było rejestrować wynalazków. A przynajmniej było to niezwykle utrudnione, albo raczej: niemile widziane. Bo jak to? KOBIETA coś wymyśliła? Ha, to przecież niemożliwe, a przede wszystkim niestosowne! I dlatego wiele patentów zostało przyznanych nie ich autorkom, ale np. ich mężom czy pracodawcom…

Wiecie, że to kobieta wykonała pierwszą pracę na komputerze i odkryła pierwszego wirusa komputerowego? Była to Grace Murray Hopper w 1947 r. Niejaka Stephenie Kwolek wynalazła „kevlar”, czyli włókno o właściwościach stali, którego używa się m.in. w produkcji kamizelek kuloodpornych i kasków. Kobiety wynalazły też np. ciasteczka – pieguski (Ruth Wakefield w 1930 r.), czy zmywarkę (Josephine Cochran w 1872 r.). Ten ostatni patent jakoś w ogóle mnie nie dziwi… 😉

A tutaj garść rysunków z tej niezwykłej książki o niezwykłych kobietach. Niektóre patenty są wprost powalające…

Patent Adelaide Turner. Urządzenie do pozbycia się drugiego podbródka...

I coś z mojej dziedziny: stół z pulpitem na książkę 😉 Autor: Mary Claxton.

Mocowany na kolanie pulpit na nuty. Patent Marianne Stephenson.

Lampa uliczna, w której spalano trujące wyziewy ze ścieków. Autorka: Elizabeth Corbett.

Miliony patentów do przejrzenia tutaj: http://www.google.com/patents

Read Full Post »