Feeds:
Wpisy
Komentarze

Domy Rutki

Odkąd przy ul. Moniuszki 4 w centrum Będzina wyburzono pewien zagrażający bezpieczeństwu dom, o rozbiórce zaczęły rozpisywać się gazety regionalne. A to dlatego, że nie był to zwykły dom, a budynek, w którym przed wojną wraz z rodziną mieszkała Rutka Laskier – dziewczynka, która przez trzy miesiące 1943 roku pisała dziennik (uporczywie, acz niesłusznie nazywany „pamiętnikiem” – dlaczego, wyjaśniam to w rozdziale dotyczącym piśmiennictwa młodych ludzi z okresu Holocaustu, który zamieszczono w drugim wydaniu książki).

DSC_0073

DSC_0069

DSC_0084
Rutka nie przeżyła, ale zeszyt przetrwał wojnę przechowany przez znajomą dziewczyny, Stanisławę Sapińską. Jego istnienie ujawniono w 2006 r. Potem sprawy potoczyły się szybko: dwa kolejne wydania polskie, a następnie seria tłumaczeń na inne języki. Rutkę szybko okrzyknięto „polską Anną Frank”.

W rzeczonej sprawie zabiorę głos i ja. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że swego czasu zaangażowałam się w prace redakcyjne przy drugim wydaniu zapisków Rutki, pomagałam też przy wydaniu trzecim. Oryginalny zeszyt, który leży teraz w Muzeum Yad Vashem, i który można dotykać tylko przez białe rękawiczki – a i nie każdemu, miałam we własnych rękach i pochylałam się nad nim przez wiele godzin, próbując odczytać to, co napisała dziewczynka.

Historia Rutki była mi na tyle bliska, że wielokrotnie, począwszy od 2008 roku, realizowałyśmy w szkole projekty edukacyjne z nią związane (razem z nauczycielka historii, Agatą Durbacz). Potem „Pamiętnik” wszedł już na stałe do kanonu lektur w naszej szkole. Zorganizowałyśmy też spotkanie uczniów ze Stanisławą Sapińską, która opowiadała o Rutce i życiu w Będzinie czasów wojny. Do tej pory zostajemy w stałym kontakcie i przyjaźni z panią Stasią.

Podczas podsumowania projektu w naszej szkole. Na pierwszym planie: ówczesna dyrektor gimnazjum Danuta Jakóbczyk i Stanisława Sapińska. W tle m.in.: ambasador Izraela - Dawid Peleg oraz Michał Sobelman - rzecznik prasowy ambasady.

Podczas podsumowania projektu w naszej szkole. Na pierwszym planie: ówczesna dyrektor gimnazjum – Danuta Jakóbczyk oraz Stanisława Sapińska. W tle m.in.: nieżyjący już ambasador Izraela – Dawid Peleg oraz Michał Sobelman – rzecznik prasowy ambasady.

W pracy „W getcie będzińskim…”, którą przygotowałyśmy z uczniami na ogólnopolski konkurs „Póki nie jest za późno” (zajęłyśmy 3 miejsce) pisałyśmy o potrzebie stałego upamiętnienia Rutki. Proponowaliśmy tablicę lub tabliczki w miejscach związanych z dziewczynką. W końcu Anna Frank ma swoje muzeum w Amsterdamie, a Rutka na tyle rozsławiła Będzin na świecie, że należy jej się zadośćuczynienie.
Dlatego z ulgą czytam o pomyśle, by w oknach na ścianie, którą zostawiono od strony ulicy Moniuszki wstawić portrety jej rodziny, a może nawet zrekonstruować parter budynku i urządzić tam izbę pamięci Rutki. Mam nadzieję, że właściciele budynku, których zaskoczyła informacja o tym, że nimi są, dadzą radę doprowadzić pomysł do końca. Trzymam za nich kciuki!

DSC_0053

DSC_0094

Gwoli ścisłości, należałoby też oznaczyć miejsce, do którego przesiedlono Rutkę z rodziną. To przecież tam, przy ul. 1 Maja 13, w dawnym domu Stanisławy Sapińskiej prowadziła zapiski, i tam został ukryty zeszyt, zanim Laskierów wywieziono do Auschwitz. Obecni właściciele, zmęczeni wizytami zwiedzających, zdjęli numer z fasady budynku, utrudniając odnalezienie go osobom spoza Będzina. Ja akurat wiem, gdzie to jest, bo mieszkałam w tym rejonie i przez większość życia mijałam ten budynek codziennie.

Na placyku w Amsterdamie stoi mały pomnik Anny Frank. Marzy mi się, żeby pod domem przy ul. 1 Maja 13 posadzić na ławce Rutkę z dziennikiem na kolanach. Bo – jak wspominała Stanisława Sapińska – tutaj kilka razy się spotkały, rozmawiały też o zeszycie w zielonych okładkach i młoda wówczas Stasia podsunęła nastoletniej Rutce pomysł, żeby cenny dla niej skarb schować w skrytce pod schodami prowadzącymi na piętro.

Dom, w którym Rutka schowała swój dziennik.

Dom, w którym Rutka schowała swój dziennik.

Kiedy w 1943 roku Rutka mówiła swojej polskiej znajomej, że prowadzi notatki i chciałaby, żeby przetrwały, aby jakiś ślad po niej pozostał, nie spodziewała się pewnie, że o jej skromnym, zielonym zeszyciku dowie się kiedyś cały świat. BBC w 2008 roku nakręciła film o historii żydowskiej 14-latki z Będzina i jej pamiętniku – „The Secret Diary of the Holocaust”.

Reklamy

Profesor z Zagłębia

W trzecią rocznicę śmierci Profesora Włodzimierza Wójcika Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Będzinie zorganizowała wieczór upamiętniający tego historyka literatury, krytyka i eseistę pochodzącego z naszego miasta. Dokładnie rok wcześniej placowi przed biblioteką nadano imię Profesora.

DSC_0121

„Gaudeamus igitur” chóru Sarmatia Ars Bendzinensis rozpoczęło spotkanie, nawiązując do największych miłości Profesora: nauki, wiedzy i uniwersytetu. Później wokaliści wykonali jeszcze kilka utworów.

DSC_0104
Profesora wspominali wczoraj przyjaciele, m.in. prof. Marian Kisiel z Uniwersytetu Śląskiego, który przypomniał, że oprócz literatury i jej przedstawicieli Profesor Wójcik kochał przede wszystkim rodzinę, uwielbiał Zagłębie, przyrodę i podróże.
Zaznaczył, że Zakład Literatury Współczesnej US, którym kierował Profesor, to miejsce, do którego na pewno nie przychodziło się, żeby sobie dokopać, jak to bywa gdzieniegdzie, i było to wielką zasługą Profesora. 😉 Zaznaczył też, że Profesor Wójcik był pionierem nowinek technicznych– np. pierwszy na Wydziale Filologicznym miał komputer.

Profesorowa Jolanta Wójcik.

Biblioteka przygotowała prezentację o Profesorze Wójciku, a w dolnym holu umieszczono całkiem pokaźną wystawę, którą będzie można zwiedzać do końca października.

DSC_0118

DSC_0119

Podobno dziś Międzynarodowy Dzień Walki z Analfabetyzmem, a właśnie tego dnia klasy pierwsze rozpoczęły przygodę z kampanią „Mądra Szkoła Czyta Dzieciom”, którą realizuję w naszym gimnazjum. mscdz

Na bddnpierwszy ogień poszło coś małego, takiego w sam raz, żeby nie zrazić sceptycznych, a zainteresować entuzjastów czytania.

Krótka opowieść – jedna z wielu znajdujących się w tomie „Balsam dla duszy nastolatka”.

W książce znajdują się historie samej młodzieży spisane jedynie przez dorosłych. Takie, które ich wzruszyły, rozśmieszyły, zaciekawiły.

Pierwszoklasiści wysłuchali dziś fragmentu o tym, jak to jeden uśmiech posłany komuś, może zmienić los innych. I to osób, którzy tego uśmiechu nawet nie zobaczyli! 🙂

Klasy pierwsze zaczęły pierwszy dzień szkoły od zajęć w bibliotece – omówiliśmy sobie wszystkie zasady korzystania z i  przebywania w najfajniejszym miejscu w szkole. 🙂 Na pewno nie będą się u mnie nudzili, bo zajęcia znajdą tutaj i ci, co czytają, i ci, którym nie po drodze z literkami. 😉

1b

1a

Wszystko układa się wyśmienicie, bo jak tylko skończyłam zajęcia z pierwszakami, dotarły do nas wreszcie wyczekiwane z utęsknieniem podręczniki. Teraz muszę je zarejestrować, opieczętować i wypożyczyć zestawy uczniom. No nic, w pół godziny się chyba uwinę? 😉 Czas start!

podreczniki

Działamy na nowo!

Wreszcie uruchamiamy się po leniwych wakacjach 🙂

W nowym roku nieco zmian – godziny otwarcia biblioteki będą następujące:

Poniedziałek: 10.00-13.30

Wtorek 8.00 – 13.00

Środa 8.00 – 14.00

Czwartek 8.00 – 14.30

Piątek 8.00 – 12.00

Poniedziałkowe godziny otwarcia trochę dziwne, a to dlatego, że mam wtedy lekcje informatyki.

Biblioteka będzie też zamknięta na 1. przerwie we wtorek i na 4. w środę – dyżuruję wtedy na korytarzu przy bibliotece.

***

Póki co podręczników dla uczniów klas I jeszcze nie ma – jak tylko przyjdą, będę musiała je piorunem wpisać, nadać numery, zrobić zestawy i wypożyczyć rodzicom pierwszoklasistów na podstawie specjalnej karty wypożyczenia podręczników…

Koniec roku szkolnego za nami, a to oznacza, że już po raz drugi przyznałam „Sofki biblioteczne”. Te nagrody mają prestiż – nie każdy może je zdobyć. Żeby na nie zapracować, trzeba natrudzić się przez 3 długie lata lata gimnazjum.

W tym roku na Sofkę zasłużyła Monika, która mogła pochwalić się największą liczbą przeczytanych książek. Gratuluję!

Ale Sofki nie wędrują tylko i wyłącznie do osób, które uwielbiają czytać. Przykładem jest Piotr, który od pierwszej klasy gimnazjum zasiadał na sofie w biblio na każdej przerwie i bardzo często przed lekcjami. Czytał, uczył się, ale nie tylko. Wnikliwie obserwował i komentował rzeczywistość biblioteczną. Towarzyszył mi wytrwale przez 3 lata. I dlatego druga Sofka trafiła właśnie do niego! Będzie mi bardzo brakowało tego towarzystwa!

Monika i Piotr na sofie - z sofkami :-)

Monika i Piotr na sofie – z sofkami 🙂

Po wręczeniu nagród.

Po wręczeniu nagród.

Podziękowania i upominki za pracę na rzecz biblioteki dostały również Kamila i Daria z klasy II – dziewczyny mają jeszcze cały rok, żeby zapracować na małe czerwone cudeńka! Dziękuję dziewczyny! 🙂

Tymczasem bawcie się, wypoczywajcie i czytajcie mimochodem: nazwy mijanych sklepów, nagłówki w gazetach wystawionych w kiosku, smsy, składniki produktów kupowanych w sklepach i paski z wiadomościami w programach informacyjnych.

A kto lubi i widzi w tym sens życia, niech wypoczywa z najgrubszą i najpiękniejszą książką pod słońcem – wakacyjną! 🙂

Ekipa z klasy 3a: Piotr - sofkowy i chłopcy - komputerowi :-)

Ekipa z klasy 3a: Piotr – sofkowy i chłopcy – komputerowi 🙂

 

W ubiegłym roku media długo i głośno omawiały sprawę bezpłatnych podręczników dla pierwszoklasistów. W tym roku temat wciąż jest aktualny, darmowe podręczniki dostaną również klasy II szkoły podstawowej oraz I gimnazjum. Rozdzwoniły się szkolne telefony, rodzice dopytują, czy naprawdę nie będą musieli kupować książek dla swoich dzieci. Naprawdę.

PRAWO

Tymczasem o tym, jak poradzić sobie z kwestią bezpłatnych podręczników chcieliby też wiedzieć więcej ci, którzy będą musieli zmierzyć się z ich kupnem, ewidencjonowaniem i rozprowadzaniem.

Dużo na ten temat mówiła Bogusława Wojtczak z MEN podczas IX Krajowej Konferencji Nauczycieli Bibliotekarzy w Warszawie.

Kluczowa jest tutaj ustawa z dnia 21 lutego 2014 roku o zmianie ustawy o systemie oświaty, gdzie wprowadzono możliwość zlecenia przez ministra opracowania i wydawania podręczników, które są automatycznie, z mocy prawa dopuszczone do użytku szkolnego – nie mają więc numerów dopuszczenia.

Poza tym ogłoszono ustawę z dnia 30 maja 2014 roku o zmianie ustawy o systemie oświaty oraz niektórych innych ustaw, która wprowadziła zapis o tym, że minister może zlecić też dystrybucję podręcznika lub jego części.

Weszły też w życie:

Art. 22aj ustawy o systemie oświaty (zmiany wprowadzone w ustawie z 30  maja 2014 r.) mówi o tym, że w bibliotece szkolnej gromadzone są podręczniki, materiały edukacyjne, ćwiczeniowe i inne biblioteczne. Zaznaczono, że „czynności związane z zakupem do biblioteki szkolnej podręczników, materiałów edukacyjnych, materiałów ćwiczeniowych i innych materiałów bibliotecznych oraz czynności związane z gospodarowaniem tymi podręcznikami i materiałami wykonuje dyrektor szkoły”.

W art. 22ak określono, że szkoła podstawowa i gimnazjum nieodpłatnie wypożycza uczniom podręczniki lub materiały edukacyjne, mające postać papierową, albo zapewnia uczniom dostęp do podręczników lub materiałów edukacyjnych, mających postać elektroniczną i przekazuje uczniom materiały ćwiczeniowe bez obowiązku zwrotu lub je udostępnia.

Szczegółowe warunki korzystania przez uczniów z podręczników lub materiałów edukacyjnych określa dyrektor szkoły, uwzględniając konieczność zapewnienia co najmniej trzyletniego okresu używania tych podręczników lub materiałów.

CZYNNOŚCI

W związku z powyższym najwłaściwiej będzie, jeżeli dyrektor określi w zarządzeniu warunki korzystania z bezpłatnych podręczników.

Konieczne jest również dokonanie zmian w statucie szkoły dotyczących zadań biblioteki szkolnej i nauczyciela bibliotekarza.

Pani Bogusława Wojtczak poradziła, aby dla bezpłatnych podręczników założyć osobny rejestr, ewidencjonować je w sposób uproszczony, a  do statutu szkoły wpisać, że biblioteka stosuje Rozporządzenie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego  z dnia 29 października 2008 r. w sprawie sposobu ewidencji materiałów bibliotecznych. To bardzo ważne, bo wiemy dobrze, ile wynikło nieporozumień, kiedy okazało się, że stosujemy to rozporządzenie bezprawnie. Ten zapis w statucie czyni dla nas obowiązującymi wszystkie zapisy rozporządzenia.

Należy pamiętać, że materiałów ewidencjonowanych w sposób uproszczony nie doliczamy do zestawienia liczby i wartości zinwentaryzowanych jednostek ewidencyjnych (§12 ust. 3 rozporządzenia), czyli nie wliczamy ich wartości do wartości zbiorów biblioteki!!! (§6 ust. 6)

Słyszałam już różne opowieści na temat doliczania wartości podręczników do biblioteki, ale to bzdura! Należy korzystać tutaj z mądrych rad osoby kompetentnej z MEN. Nie możemy przecież doliczyć kilkunastu tysięcy dziś, a za 3 lata je odliczyć, bo podręczniki przestaną obowiązywać! To przecież materiały nietrwałe.

ZARZĄDZENIE DYREKTORA

W zarządzeniu dyrektora należy określić m.in.

  • na jaki okres uczniom wypożyczane są podręczniki,
  • potrzebę pisemnej zgody rodzica na wypożyczenie,
  • czynności wychowawcy w tym zakresie: lista uczniów z informacją o woli rodziców,
  • zasady korzystania z podręcznika przez ucznia,
  • termin zwrotu  do biblioteki szkolnej,
  • zasady postępowania w przypadku zniszczenia podręcznika.

ZAPIS W STATUCIE SZKOŁY

W dotychczasowych zapisach o bibliotece trzeba dodać koniecznie:

  • dodatkowe zadanie: gromadzenie i wypożyczanie, udostępnianie i przekazywanie uczniom bezpłatnych podręczników, materiałów edukacyjnych i materiałów ćwiczeniowych,
  • zapis o pomieszczeniu biblioteki, które ma od tej pory również umożliwiać: gromadzenie, przechowywanie, wypożyczanie, udostępnianie i przekazywanie uczniom bezpłatnych podręczników, materiałów edukacyjnych i materiałów ćwiczeniowych,
  • co dodatkowo należy do zbiorów bibliotecznych: programy, podręczniki szkolne… itd.
  • rodzaj współpracy: z nauczycielami i  rodzicami w zakresie wyposażenia uczniów w bezpłatne podręczniki, materiały edukacyjne i ćwiczeniowe.

 

INNE

Dyrektor ma również obowiązek zapewnić możliwość wypożyczenia podręczników dla nauczycieli  – ale już nie z dotacji, tylko z innych środków (mówi o tym §3 Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 17 grudnia 2010 r. w sprawie podstawowych warunków niezbędnych do realizacji przez szkoły i nauczycieli zadań dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych oraz programów nauczania).

Uczeń nie musi przyjąć podręcznika, ale egzemplarz musi być dla niego zapewniony w bibliotece szkolnej.