Feeds:
Wpisy
Komentarze

Od kilku lat przygotowuję uczniów do konkursu „Booktalking czyli gawęda o książce”, i sprawia mi to ogromną satysfakcję. Myślę, że udział w tym konkursie przynosi też frajdę uczniom – zwłaszcza wtedy, kiedy po stresie wystąpienia mogą z ulgą i radością odebrać dyplom i nagrodę.

Nie inaczej było tym razem. Tyle, że tym razem- najlepiej. 😊

Zaczęło się od tego, że po naszej porannej próbie zapomniałam zabrać z biblioteki pendrive’a z prezentacją do wystąpienia, musiałyśmy więc z Ewą po niego wracać. Ale potem wszystko poszło już według planu.

Konkursu ma zasięg regionalny i organizowany jest pod patronatem Starosty Powiatu Będzińskiego w Zespole Szkół Ogólnokształcących i Technicznych w Wojkowicach. W tym roku został przygotowany już po raz ósmy przez nauczycielkę języka polskiego – Agnieszkę Mańkę.

Idea konkursu polega na zachęceniu innych do przeczytania dowolnej książki.

Do zaprezentowania wybrałyśmy z Ewą „Maus” Arta Spiegelmana. To znany i doceniony przez krytyków komiks o II wojnie światowej, którego akcja rozgrywa się m.in. na naszych terenach! Ponieważ czytany jest na całym świecie, a nie wszyscy mieszkańcy naszego regionu o nim wiedzą, uznałyśmy, że to będzie strzał w dziesiątkę.

I był!

Bohater wystąpienia Ewy – komiks „Maus”.

Oficjalnie więc: Ewa Olesiejuk z klasy 7c Szkoły Podstawowej nr 8 w Będzinie rozbiła bank i zajęła w konkursie I miejsce!

Mam nadzieję, że Ewa wybaczy mi wiele prób i męczące cyzelowanie wypowiedzi. Myślę, że było warto. Choćby dlatego, że konkurs ten, jak napisał organizator: został wpisany do wykazu zawodów wiedzy, artystycznych i sportowych organizowanych przez kuratora oświaty i inne podmioty działające na terenie szkoły, które mogą być wymienione na świadectwie ukończenia szkoły.

Gratuluję Ewie z całego serca i szalenie się cieszę! 😀

Udało się nam! Hurrra!

Możecie obejrzeć i posłuchać, jak Ewa zachęcała innych do przeczytania „Mausa”:

O poprzednich konkursach „Booktalking” można m.in. przeczytać tutaj – tutaj.


I jeszcze ciekawostka. W Będzinie była kiedyś jedna z uwiecznionych w komiksie „Maus” osób, a mianowicie Mark Spiegelman, kuzyn autora. Na poniższym zdjęciu pokazuje paniom, gdzie w komiksie narysowana jest kryjówka w śmietniku, w której w czasie wojny ukrywał się z rodziną jako 3-letni chłopiec…

mark_spiegelman1

Mam nawet w tej książce autograf Marka. Złożył go w sierpniu 2008 r., w Gimnazjum nr 3 w Będzinie, podczas uroczystego odsłonięcia  tablicy poświęconej pierwszemu dyrektorowi szkoły, Joshua Rappaportowi.

Mikołajką bywam raz w roku, i tylko w pracy.
Sukienka jest zawsze ta sama, służbowa – szóstogrudniowa.
W tym roku postanowiłam dodać coś do sukienki – na przykład mini-podarunki, które mogli zdobyć ucznowie mojej szkoły podstawowej – czytelnicy biblioteki.
Dlatego świąteczny worek Mikołajowej pełen był losów, a na nich: cukierek, zakładka, albo numer prezenciku. Żeby go zdobyć uczniowie odpowiadali na pytania dotyczące biblioteki i książek.
Dla ułatwienia przygotowałam zestawy pytań zarówno dla klas młodszych, jak i starszych.
Wszystkim biorącym udział w zabawie udało się odpowiedzieć na pytania i dostać upominek 😉

To dopiero niespodzianka!

Portal „bedzin.naszemiasto” opublikował zdjęcia z Będzina w roku 2006.

Wśród nich są trzy fotki zrobione przez fotografa „Dziennika Zachodniego” w czytelni nieistniejącej już biblioteki Gimnazjum nr 3 (tak, tej samej, dla której założyłam ten blog).

Zobaczyłam je pierwszy raz, bo 13 lat temu opublikowano tylko jedno zrobione wtedy zdjęcie – na okładce dodatku „Edukacja”:

Wszystkie zdjęcia z Będzina w roku 2006 można zobaczyć tutaj.

Rutka jest mi bardzo bliska.

Trochę dlatego, że w 2006 roku miałam w rękach oryginalny zeszyt z jej zapiskami. Robiłam wtedy dla „Polska Press” (wydawcy „Dziennika Zachodniego”) korektę i pracowałam nad tekstami pobocznymi do 2. wydania „Pamiętnika”.

Ale bliska też, bo Rutka mieszkała w Będzinie, w tej samej dzielnicy, co ja. Tam, gdzie utworzono getto, i gdzie zapisywała swój zeszyt o zielonej okładce.

Od wielu lat opowiadam uczniom o Rutce i zachęcam ich do zgłębiania historii dziewczyny, która już na zawsze związana jest z naszym miastem. A ponieważ w tym roku Rutka skończyłaby 90 lat, zorganizowałam dla będzińskich szkół podstawowych konkurs „Będzin w oczach Rutki Laskier”.

Przygotowania spędzały mi sen z powiek, ale wszystko się udało.

Zanim jednak uczniowie zmierzyli się z pytaniami dotyczącymi losów dziewczyny i wojennego Będzina, Adam Szydłowski – Prezes Fundacji Centrum Kultury Żydowskiej im. Rutki Laskier odsłonił wystawę, którą przekazał mojej szkole (SP nr 8 w Będzinie).

Dzięki Adamowi mogłam też zrobić dla uczniów wystawkę z obcojęzycznymi wydaniami „Pamiętnika”, a z Cafe Jerozolima trafiły do nas na czas konkursu kafelki z dawnego domu Rutki przy ul. Moniuszki. Dziękuję również za przekazanie części nagród dla młodzieży!

W konkursie wzięło udział sześć szkół. Zmagania zakończyły się następującym wynikiem:

I miejsce – Szkoła Podstawowa nr 8 (drużyna: Wiktoria Taraszka, Nina Janecka),

II miejsce – Szkoła Podstawowa nr 4 (drużyna: Natalia Kowalczyk, Sandra Kobińska),

III miejsce – Szkoła Podstawowa nr 11 (drużyna: Milena Deńca, Oliwier Wójcik).

PS. Spełnił się mój najczarniejszy scenariusz – wygrała drużyna organizatora, a to zawsze budzi zastrzeżenia. Zawsze, ale nie w przypadku Dominiki Kowalik-Surmy, która przygotowywała Wiktorię i Ninę wiele dni, nawet w weekendy. W tym czasie przezornie nawet nie patrzyłam w ich kierunku, żeby nie wyczytały z moich oczu, jakie pytania konkursowe krążą mi po głowie.
Widziałam zeszyt z ich notatkami – chylę czoła! Zresztą Dominika wygrywa wszystko, nie wyłączając konkursów rejonowych czy ogólnopolskich.

Dziewczyny – gratuluję Wam ogromnej wiedzy o Rutce i Będzinie!

9 listopada 2009 roku napisałam pierwszy post. W ten sposób życie zaczął blog Biblioteki Gimnazjum nr 3 w Będzinie. Kiedy w 2019 roku ukręcono łeb gimnazjom, strona straciła rację bytu…

rocznica_blog

Przez lata poświęciłam setki godzin na gromadzenie materiałów, pisanie i poprawianie tekstów, robienie zdjęć i umieszczanie tego wszystkiego tutaj (zazwyczaj ciemną już nocą), dlatego postanowiłam, że blog będzie ciągle funkcjonował  – pod tym samym adresem, ale zmienioną nazwą:

Biblioteka(rka) szkolna

Mam nadzieję, że ta nowa nazwa będzie dalej skutecznie walczyła ze stereotypem biblioteki/bibliotekarki szkolnej, jako piątego koła u wozu.

Będzie tutaj tak, jak do tej pory: bibliotekarsko (z elementami prywaty) i bibliotecznie (moje obecne miejsce pracy – SP nr 8 w Będzinie – na pewno dostarczy materiału do nowych tekstów).

Niech więc dalej kręci się to, co mnie tak kręci!

PS. Strona działa też pod adresem: bibliotekarka.bedzin.pl.

W tym roku po raz pierwszy byłam na krakowskich Targach Książki już w czwartek. Wtedy wszystko dopiero pomalutku się rozpędza, żeby paść z wycieńczenia w niedzielny wieczór.

Pierwszy dzień Targów to rozgrzewka dla wystawców, dzień najazdu młodzieży, nad którą próbują jakoś zapanować opiekunowie, i prawie zero spotkań z autorami – większość odbywa się zawsze w sobotę i niedzielę, a jeżeli przed weekendem, to poza terenem EXPO, w ramach Festiwalu Conrada. Ale ma to też swoje zalety – można skupić się wyłacznie na przetrząsaniu stoisk i wypatrywaniu cudów książkowych, zamiast gnać od jednego wydawcy do drugiego, żeby upolować autograf pisarza po odstaniu godziny w kolejce.

W tym roku najjaśniejszą gwiazdą – co oczywiste – jest stoisko Wydawnictwa Literackiego. Bije stamtąd klimatyczna poświata, a dookoła czuć zapach zwycięstwa. 🙂 Wszystko jest tam w tym roku podporządkowane Królowej Pióra – Oldze Tokarczuk. Z jednej strony ogromne, piekne zdjęcie, z drugiej autograf, a w centralnym punkcie: od góry do dołu, oraz tuż przed nosem czytelnika – wyłącznie książki Noblistki. No i na dokładkę świetne koszulki ludzi z Wydawnictwa! (Ciekawe, kto wpadł na ten pomysł?) 🙂

Miałam wrażenie, że wszyscy z WL unosili się tam lekko nad ziemią! Wcale się nie dziwię i gratuluję Wydawnictwu Literackiemu, że przez tyle lat wiernie trwało przy Oldze Tokarczuk.

Ktokolwiek ma na Targach w swojej ofercie książki Tokarczuk – obowiązkowo je eksponuje, żeby przyciągnąć uwagę.

Jest jeszcze jedna wspaniała rzecz. Przed wejściem do hali Wisła stworzono stanowisko, gdzie w sobotę będzie można nagrać gratulacje dla Noblistki. Póki co, wystawiono tam piękny album, do którego czytelnicy mogą wpisać gratulacje i życzenia. Trafi do autorki „Biegunów” w niedzielę po 10.00, kiedy przy ul. Długiej 1 w Krakowie odbędzie się z nią spotkanie. Każdy, kto wpisze się w tym specyficznym „pamiętniku”, dostaje specjalną nalejkę #taksięcieszę. Dostałam i ja 🙂

Nobel przyćmił w tym roku trochę naszą Nagrodę Literacką Nike, z tej prostej przyczyny, że też jest nasz. 🙂 Ale nie wątpię, że na spotkania z Mariuszem Szczygłem przybędą tłumy.

Tegorocznym gościem honorowym Targów są Niemcy. Ja czekam z ustęsknieniem na Włochy…

Poza tym na Targach: gry (oczywiście!), Minecraft, mangi i pozostałe komiksy, piękne stoiska, dużo satysfakcjonujących promocji i wiele gadżetów związanych mniej lub bardziej z książkami. I tylko brak klimatycznej kawiarni, takiej jaka była kiedyś w starej hali przy ul. Centralnej (Pożegnanie z Afryką)…

Ci panowie bronili dostępu do półek z podręcznikami Minecraft i ciągle dzwonili do mamy, czy mogą kupić kolejną książkę z ulubionej gry! Urocze! 🙂

Skarpety dla prawdziwych moli książkowych! 🙂

To dopiero chwyt reklamowy! Książki w pudełka – i w mega rabacie 80%! Całe zapasy magazynowe idą jak ciepłe bułeczki! 😉

Zawsze zaś najbardziej radują mnie takie obrazki: młodzież rozczytana w swoich targowych zdobyczach, przecząca obiegowym opiniom, że uczniowie nie czytają. Otóż czytają! 🙂

 

To wielki dzień dla polskiej literatury! Wielki dzień dla Polski! Powiało patetyzmem, trudno – dziś trzeba.

Olga Tokarczuk dołączyła do panteonu Polaków uhonorowanych Literacką Nagrodą Nobla. Jest piąta: po Sienkiewiczu (1905), Reymoncie (1924), Miłoszu (1980) i Szymborskiej (1996).

Jestem dziś dumna, szczęśliwa, wzruszona i podekscytowana – wszystko za sprawą decyzji w dalekim Sztokholmie! 😊

Wielkie GRATULACJE dla Pisarki, dla Wydawnictwa Literackiego, w którym od lat ukazują się książki Olgi Tokarczuk i dla jej tłumaczy na całym świecie. Szczególne chyba należą się tłumaczom na język angielski i szwedzki, bo to dzięki nim Akademia Szwedzka miała możliwość zapoznać się z twórczością naszej pisarki.

Olga Tokarczuk dostała Nobla za rok 2018, bo wtedy nagrody nie przyznano. Za rok 2019 literackim Noblem uhonorowano pisarza austriackiego – Petera Handke.

W zbiorach gimnazjalnych mieliśmy m.in. taką książkę z dedykacją od Noblistki (wszystkie jej książki powędrowały za mną do biblioteki SP nr 8 w Będzinie).

A teraz o moich „związkach” z Noblistką… (już tu o tym kiedyś wspominałam).

Otóż w czytelni gimnazjum przez lata wisiała tablica z podobiznami pisarzy polskich. Wśród nich oczywiście Tokarczuk. Ile razy uczniowie spoglądali na jej zdjęcie, tyle razy słyszałam: To jest pisarka? Naprawdę?… Myślałem, że to pani, bo taka podobna! 😊 Przychodziły kolejne roczniki – i ciągle gadali to samo!

Żeby rozwiać te wątpliwości podczas ostatniego spotkania autorskiego poprosiłam o wspólne zdjęcie – celem porównania. No cóż… niepodobna jestem, ale wszystko bym dała, żeby jednak być choć troszkę podobną.😊