Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘News – reszta świata’ Category

Konkurs „Booktalking, czyli gawęda o książce” organizowany od siedmiu lat przez Zespół Szkół Ogólnokształcących i Technicznych w Wojkowicach jest jednym z najlepszych konkursów dotyczących książek, do których przygotowuję uczniów. Powiedziałam dziś o tym jego organizatorce, pani Agnieszce Mańce, i dodałam, że bardzo jej zazdroszczę, że w 2012 roku wpadła na tak wspaniały pomysł promowania czytelnictwa. Przez ten czas konkurs zyskał renomę i ma zasięg regionalny*.

Organizatorka konkursu, pani Agnieszka Mańka wita uczestników.

Dlaczego tak cenię ten konkurs? Bo w jego przypadku obywa się bez ślęczenia nad trudno dostępnymi pozycjami z długiej listy bibliografii i bez wkuwania faktów, o których niedługo się zapomni. Uczniowie – miłośnicy czytania, lub ci uzdolnieni aktorsko – prezentują wybraną książkę i przez pięć minut próbują przekonać do niej, i do swojego występu, zgromadzonych licznie na sali.

Na pierwszym planie nasze uczennice – od prawej: Martyna i Paula.

Mogą to robić w sposób, który sami uznają za stosowny – wcielając się w postać z książki, pozostawać na uboczu w roli narratora, albo jeszcze inaczej. Ważne, że książkę, o której mówią, przeczytali, i wypowiadają się o niej z zaangażowaniem. Tylko tyle, i aż tyle. To wystarczy, żeby z przyjemnością i zaciekawieniem oglądać wszystkie wystąpienia.

 

Gandalf zachęca do sięgnięcia po „Hobbita”.

Jednym z jurorów konkursu był Mateusz Banaszkiewicz z Kabaretu Młodych Panów.

Z Martyną Będkowską, uczennicą klasy III, przygotowałyśmy tekst wystąpienia i krótką prezentację, która była wizualnym uzupełnieniem opowieści. Już temat gwarantował zainteresowanie słuchaczy i samego jury – bo chodziło o książkę, która powstała w naszym mieście. Regionalizm, ale o skali światowej – bo przetłumaczony już na wiele języków „Pamiętnik” Rutki Laskier.

Martyna zdobyła II miejsce w tym konkursie (w kategorii „Szkoły podstawowe i gimnazja”) i cieszę się z jej sukcesu, jakby to był mój własny. 😊

Paula Helm – również z naszej szkoły – zdobyła wyróżnienie, zachęcając do lektury „Hamleta”. Nad Paulą opiekę sprawowała pani Kamilla Rybarz.

Dziewczyny, bardzo Wam gratuluję! 🙂

Przed ogłoszeniem wyników.

Martyna Będkowska – II miejsce, i Paula Helm – wyróżnienie w konkursie „Booktalking”.

Występ Martyny można obejrzeć tutaj:

A jak w poprzednich latach poszło w tym konkursie naszym uczniom (Patrykowi, Bartkowi, Arturowi) można przeczytać tutaj:

https://bibliog3.wordpress.com/2013/12/05/zapraszamy-do-reklamy-ksiazek/

https://bibliog3.wordpress.com/2012/11/30/booktalking-w-wydaniu-meskim/

*(Konkurs „Booktalking” został wpisany do wykazu zawodów wiedzy, artystycznych i sportowych organizowanych przez kuratora oświaty i inne podmioty działające na terenie szkoły, które mogą być wymienione na świadectwie ukończenia szkoły podstawowej i gimnazjum.)

 

Reklamy

Read Full Post »

Wcale nie tak dawno temu, za górami, za lasami stała sobie ogromna i piękna biblioteka. Po wejściu do środka nie było jednak widać tam ani jednej książki (może poza tą na witrażu na wprost schodów, albo na jakimś plakacie). Większość z nich trwała zaklęta w letargu na wysokiej wieży, gdzie straż pełniła najwspanialsza bibliotekarka świata – wielka mechaniczna łapa z krainy zwanej Magazynem Wysokiego Składowania.

Łapa była zawsze do dyspozycji, nigdy nie brała zwolnienia, nie było też widać po niej oznak zmęczenia. Pracowała ciężko, cierpliwie wyszukując książki w zawieszonych wysoko koszach, i wkładając je do wagoników, które zjeżdżały do wypożyczalni i licznych czytelń. Do rąk własnych mógł je dostać tylko ten śmiałek, który pokonał smoka o nazwie OPAC i – fechtując odpowiednio klawiaturą – był w stanie zamówić książkę, a potem to zamówienie poprawnie wysłać.

Biblioteka Śląska

Wolumin lądował w rękach spragnionego czytelnika w najbardziej niebibliotecznej wypożyczalni, jaką kiedykolwiek stworzono – oddzielającej bibliotekarza od reszty świata wysoką, pancerną szybą, niczym w aptece. Wyczekaną książkę, pożądaną jak księżniczkę z wieży, pracownik podawał petentowi wąską luką między szybą a ladą. Dopiero wtedy można było – zakrywając ją rąbkiem torby bawełnianej – zakrzyknąć (przyciszonym jednak głosem): moja ci ona! i uprowadzić ją na rączych rumakach do swoich domostw.

Ale oto w królestwie książek zapanował nowy król. I nastąpiło małe trzęsienie ziemi, a poddani wzdychali w zachwycie (jedni), albo wybuchali oburzeniem (inni). Król zaproponował, żeby przestrzeń wypełnioną do tej pory kilometrami katalogów klamrowych – ciekawych tylko dla bibliotekoznawców, ożywić Strefą Otwartą.

Od tej pory każdy poddany będzie mógł bezpośrednio po wejściu do budynku od razu wybrać tam coś dla siebie z gorących bestsellerów, starannie wydanych komiksów, albo odetchnąć 3 minuty, zachęcając do sięgnięcia po nowe, piękne książki dziatki, wiszące u szyi 24 godziny na dobę. Będzie też można wysłuchać audiobooków, na wygodnej sofie obejrzeć film, albo przeglądać swobodnie prasę bez konieczności wypisywania na każdy tytuł rewersu z poprzedniego wieku.

Do tej pory za ladą była rejestracja, a w głębi ciągnęły się rzędy katalogów klamrowych.

Duży wybór komiksów!

Po prawej za drzwiami wypożyczalnia z szybą. Wśród książek wystawionych do zabrania można znaleźć prawdziwe perełki. Ja wyszłam stamtąd ze stosikiem, niczym z Targów Książki 🙂

Czy są tu jacyś miłośnicy historii Elbląga?

Zabrać książkę można też od strony wypożyczalni.

Kącik przy informatorium, gdzie przeniesiono teraz teraz katalogi klamrowe.

 

Katalogi klamrowe wylądowały w towarzystwie katalogów kartkowych, Przewodnika Bibliograficznego, Bibliografii Zawartości Czasopism czy Polskiej Bibliografii Literackiej, do których zaglądają tylko studenci i naukowcy.

Karta w katalogu klamrowym.

Znaleźli się i tacy, którym nie w smak obecne rozwiązanie. Jako że książek, które trafiają do Strefy Otwartej nie można zamawiać elektronicznie, czytelniczka z dalekich stron powiedziała, że to powrót do średniowiecza(!), bo zanim ona dojedzie po książkę, na której jej zależy, ktoś ją sobie może spokojnie wziąć z półki i ona jej nie dostanie.

Myślę, że ten głos zatonie w powodzi innych, pełnych zachwytu nad Strefą Otwartą BŚ.

BRAWO dla nowego dyrektora Biblioteki Śląskiej – Zbigniewa Kadłubka!

O Strefie Otwartej na stronie BŚ:  http://www.bs.katowice.pl/pl/strefa_otwarta

Read Full Post »

„U Pani Stasi na urodzinach
Są goście i jest rodzina…”

Tak było 9 listopada w będzińskiej CafeJerozolima, gdzie naszej jubilatce zorganizowano przyjęcie z okazji setnej rocznicy urodzin.

Na uroczystość przyjechała też dr Zahava Scherz z Izraela, przyrodnia siostra Rutki Laskier, której dziennik przez 63 lata w swojej szufladzie przechowywała pani Sapińska.

Read Full Post »

Początek pracy w nowym miejscu smakuje zwycięstwem. W 3. edycji ogólnopolskiego konkursu „Tysiąc powodów by czytać”, który zorganizował Empik, Szkoła Podstawowa nr 8 im. Jana Pawła II w Będzinie, gdzie pracuję od września, zajęła 2. miejsce w kategorii „Szkoły powyżej 120 uczniów”!

Aż 1000 książek, które wybrali sami uczniowie, przyjedzie do nas w styczniu lub lutym. 😀

(Tutaj dostępne są wyniki konkursu: https://www.empik.com/biblioteki/wyniki-glosowania)

Zdaje się, że to było wczoraj: czytam w prasie, że Empik kusi tysiącem książek, kupuję więc w hurtowni brystol na plakat, a w głowie kwitnie mi już pomysł, że to właśnie głowa ma zakwitnąć czytanymi bajkami.

Plakat powstaje…

A tu już po wszystkim. Zakończone malowanie w pocie czoła i 3 ciężkie tygodnie, kiedy koordynacja głosowania ważniejsza była od obiadu i kolacji. Skończyła się też najprzyjemniejsza część tej przygody – nurzania się w Empikowych nowościach i wyławiania z nich tego, co nam się z Agnieszką zamarzy, żeby było w naszej bibliotece – non stop przez 10 dni, od rana do nocy… Lista wreszcie wysłana. (Agnieszka razem ze mną od września też pełni naprzemienną wartę między regałami SP nr 8.)

Pierwsze godziny wybierania książek na listę. Jeszcze nie wiedziałyśmy, że zajmie nam to każdą wolną chwilę…

Ta wygrana to wielki sukces wszystkich, którzy zaangażowali się w głosowanie: pracowników szkoły, rodziców, przyjaciół, znajomych, a nawet nieznajomych.

Wspierała nas ogromna liczba osób i instytucji. Serdecznie WAM WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ! Podziękowania zamieściłam wcześniej na Facebooku. Możecie sobie wyobrazić, ile osób było we wszystko zaangażowanych, skoro musiałam publikować te podziękowania w 3 częściach (FB daje możliwość zastosowania tylko 50 znaczników w jednym wpisie, a przy czwartym, kiedy chciałam dziękować rodzinie, czasowo mnie zablokowano – oj, chyba za dużo już dziś publikowałaś!… 😉).

Jak mogliśmy nie wygrać, skoro do wspólnej bramki grało tak dużo osób:

– Pani Prezydent Miasta Będzina – Daria Paterek, która bardzo wspierała nas na każdym etapie konkursu, wszyscy pracownicy Urzędu Miejskiego w Będzinie oraz innych instytucji miejskich.

– Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 8 im. Jana Pawła II w Będzinie –  Mariola Kidawa i pracownicy SP 8.

– Dyrektor Gimnazjum nr 3 im. H. Sienkiewicza w Będzinie – Agata Durbacz, oraz pracownicy i uczniowie naszej szkoły, którzy od początku pamiętali, że trzeba głosować codziennie i ciągle od nowa przez 3 długie tygodnie!

– Szkoły w naszym mieście, które wspomagały nas w ostatnim etapie głosowania, m.in.: I Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika w Będzinie, II Liceum Ogólnokształcące im. S. Wyspiańskiego w Będzinie, III Liceum Ogólnokształcące im. C.K. Norwida w Będzinie, Szkoła Podstawowa nr 10 im. Armii Krajowej,  Szkoła Podstawowa nr 2 im. Króla Kazimierza w Będzinie.

– Dyrektor Szkoły Podstawowej w Gródkowie – Beata Polaniecka, Dyrektor III Liceum Ogólnokształcącego im. C.K. Norwida w Będzinie – Anna Wacławczyk.

– Powiat Będziński i Pan Starosta – Arkadiusz Watoła.

– Grzegorz Kaczmarzyk – prowadził codziennie skrupulatne statystki, które ułatwiły analizę naszej sytuacji, zdawał relację o północy i pozyskał tysiące głosów dzięki włączeniu w akcję głosowania redaktorów Gazety Wyborczej: Piotra Purzyńskiego i Pawła Czado, pisarza i dziennikarza sportowego Leszek Błażyńskiego, szablistkę Martę Puda, pisarkę Annę Cieplak i Klub Sportowy Zagłębie Sosnowiec, który pomógł nam strzelić w ostatnim dniu głosowania decydującego gola! 🙂

– Tomasz Mariusz Wacławczyk – ufundował wspaniały baner o naszej akcji.

– Kanał 99 i nasza absolwentka z Gim 3 – Martyna Daczkowska.

– Będzin w starej i nowej fotografii –  Pan Roman Kowenia.

– Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Będzinie im. Stefana Żeromskiego, dyrektor Przemysław Koperski i jego pracownicy.

– Towarzystwo Przyjaciół Będzina.

–  Będzin to za wiele – Pani Lidia Stefek.

– Johnson Electric Poland w Będzinie.

– Szkoła Tańca Akcent Będzin i UKTS Perfect w Będzinie – Barbara i Krzysztof Kozana.

– Capoeira Będzin i KS Capoeira Camangula Dąbrowa Górnicza.

– Fanpage FB: Warpie

– Dyrektor Pedagogicznej Biblioteki Wojewódzkiej w Łodzi –  Jarosław Jędrych, który wspierał daleką szkołę z wielkiej sympatii, oraz pracownicy tej instytucji.

– Nauczyciele: Prof. Zbigniew Białas, Anna Cudak i jej mąż Michał Cudak, Agata Lizoń, Joanna Majzel, Monika Szafruga, Sylwia Naziemiec-Komperda oraz Joanna Baca i licealiści, którzy dali namówić się na głosowanie, Iwona Skubis, Dorota Grunsiok i jej uczniowie, Iza Bliźniuk i Rafał Rogowicz, Aldona Sawicka, Marta Urban, Anna Sadłoń, Anna Borowska, Marta Gwiazda, Bartosz Mizera, Renata Seweryn.

– Przyjaciele i znajomi, którzy nękali swoich znajomych, żebyśmy tylko mogli zdobyć więcej głosów: Iwona Pietrucha, Joanna Telenga i jej studenci z Wydziału Informatyki w Sosnowcu, Adam Seiffert i przyjaciele z Filharmonii Śląskiej w Katowicach, Justyna Seiffert i jej pracownicy z Biblioteki Głównej SUM w Katowicach, Adam Szydłowski, Sylwia Szarwark, Katarzyna Wilk i jej pracownicy, Beata Nowacka, Monika Dorota Prucia, Joanna Lemańska, Agnieszka Liberska i cała ekipa ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, Gianluca Lauritano, Anna Krzykalla, Besim Hoxha, Michał Brodzki, Kasia, Małgorzata Półtorak, Aga Bogusz, Kaśka Gałązka-Sakwa, Monika Szafruga, Adam Tyla, Aleksandra Tyla, Aleksandra i Jakub Niedziela, Bartosz Baran, Sławomir Wiśniowski, Wojciech Grabowski, Aleksandra Szromek, aktor Michał Czernecki, Jakub Majzel, Ewa Lipa, Ewa Cyranowska, najsłynniejszy poeta będziński Jacek Golonka, poeta o ARS-owym obliczu Arkadiusz R. Skowron, poetka Wiktoria Marzena Szumiata, Lucjan Szumiata, Agnieszka Prucia, Ola Golik, Monika Goncerz, Anka Lesica, Mariusz Wróbel, Karolina Durbacz, Przemysław Paszowski, Szymon Gwóźdź, Maria Romanowska, Magdalena, Artur i Zuzia Bieszczad, Marta Widera, Tomasz Rusin, Bartek Lizoń, Paula Lizoń, Monika Kulesa, Tomasz Strzelczyk, Przemysław Kucharski, Monika  Magdalena Podsiadło, Rafał Pleskacz, Rafał Baranski, Ewelina Jaklewicz, Tomasz Drab, Łukasz Brakoniecki, Klaudia Kuć, Agata Mańka, Marcin Eliszer, Sebastian Gawłowski, Maria Biały, Milena Krawczyk, Damian Nowak, Mariola Bociek, Dagmara i Dawid Bociek.

– Moi absolwenci z Gimnazjum nr 3 w Będzinie, którzy udostępnili info o głosowaniu: Oksana Zaręba (Twoja laurka!…), Bartosz Godzisz, Kacper Piwowarczyk, Michał Okularczyk, Jakub Kłak, Klaudia Musiał, Roman Hyla, Marta Gocyła, Paulina Grądal, Katarzyna Łozińska-Jach, Paulina Kasprzyk, Marta Grzelak, Marzena Kmiecik, Michał Kościołek, Aleksandra Różańska, Weronika Chojnacka, Justyna Dębska z mężem, Anna Lazar, Ula Śliwka, Klaudia Zojdź, Patryk Stanisław Zojdź, Aleksandra Cyranowska, Aleksandra Engel, Bogusława Sapota, Sandra Miarecka, Kamil Laskowski, Adrian Półtorak, Aleksandra Mróz, Sebastian Zarecz.

-Moja siostra Angelika, która systematycznie zalepiała miasto plakatami z prośbą o głosowanie i CAŁA RODZINA, która nie zapominała codziennie odpalać strony Empiku. 😊

2. miejsce nasze! 🙂

Read Full Post »

Na stronie Facebook naszego gimnazjum ukazało się dziś ogłoszenie, które związane jest bezpośrednio z moim drugim miejscem pracy. Bo wiecie, że już za rok nasze gimnazjum przestaje niestety istnieć. Pracuję więc jednocześnie tutaj, i w mojej dawnej szkole podstawowej, gdzie jako mała Izusia z warkoczykami na każdej przerwie pomagałam w bibliotece. Tak, wróciłam tam, gdzie zaczęło się moje wariactwo biblioteczne.

No i też działam.

Od dziś do 21 października walczę jak lwica o 1000 książek do biblioteki SP nr 8 w Będzinie.
Przygotowaliśmy piękny plakat, ale piękno nie ma tu znaczenia. Tysiąc książek od Empiku dostanie 5 szkół, które zbiorą najwięcej głosów pod swoimi pracami.
Dlatego proszę Was, zagłosujcie na nasz plakat – tu jest bezpośredni link: GŁOSUJ

I tak codziennie…
Jak zdobędziemy te książki, to umieszczę tutaj filmik, jak wariacko się cieszę! 😉

To jest nasz plakat konkursowy:

Read Full Post »

O książce „Sendlerowa. W ukryciu” rozmawiano 28 września w Bibliotece Miejskiej w Sosnowcu, gdzie do 5 października odbywają się 14. Sosnowieckie Dni Literatury.

Kiedy na początku spotkania Anna Bikont, autorka książki nominowanej w tym roku do Nagrody Literackiej „Nike” powiedziała, że przez przypadek została dziennikarką, bo początkowo była psychologiem, od razu przyszła mi na myśl Olga Tokarczuk, która przebyła podobną drogę na pisarski szczyt.

Historia Ireny Sendlerowej znana jest większości – o ile nie za sprawą książki „Matka Dzieci Holocaustu” Anny Mieszkowskiej, to już na pewno dzięki amerykańskiemu filmowi „Dzieci Ireny Sendlerowej” w reżyserii Johna Kenta Harrisona. Obejrzało go wielu młodych ludzi, utrwalając sobie w głowie obraz młodej kobiety w białym kitlu, która osobiście przemycała dzieci żydowskie za mury getta warszawskiego, a ich dane na karteczkach wrzucała do słoja, zakopując go później ciemną nocą pod korzeniami starego drzewa.

W rzeczywistości Irena Sendlerowa zajmowała się raczej sprawami logistyki – zdobywała pieniądze czy znajdowała miejsca, w których można było ukryć dziecko o złym pochodzeniu. Dzieci przemycali jej współpracownicy z Wydziału Opieki Społecznej i Zdrowia Publicznego oraz z Żegoty.

Co ciekawe, początkowo Anna Bikont miała pisać o tym, jak trudno było przeżyć podczas wojny. I okazało się, że cudem jest każe ocalone wtedy życie. Zbudowała więc opowieść o dzieciach, które przetrwały. W założeniu książka miała składać się historii ocalałych dzieci i historii Ireny Sendlerowej, ale narracja została rozepchnięta przez wstawki o innych dzielnych kobietach, jak np. Jadwiga Piotrowska, które działały razem z bohaterką książki, narażając własne rodziny i swoje małe dzieci.

Dzięki liczącej ponad 400 stron książce najeżonej rozbudowanymi przypisami dowiemy się wreszcie, jak powstawał mit o 2,5 tysiącu uratowanych dzieci, który sama Sendlerowa skrupulatnie pielęgnowała.

Rozgłos zyskała Sendlerowa po 2000 r., kiedy to uczennice ze Stanów Zjednoczonych napisały sztukę o jej działalności podczas wojny, przyczyniając się walnie do mitologizacji jej działalności. Starsza pani z ciepłym uśmiechem i czarną opaską na bielutkich włosach na tyle kontrolowała własną biografię, że sama pisała rozdziały do książki Mieszkowskiej, zabraniając jej kontaktów z innymi, którzy mogliby rzucić inne światło na przedstawiane przez nią fakty, czy nawet zmieniając relacje świadków z dawnych czasów!

To niezwykłe, że po lekturze książki Irena Sendlerowa nie traci nic z wizerunku wielce zasłużonej, bo faktem jest, że pomogła ogromnej liczbie dzieci, które bez tej pomocy po prostu by zginęły. Bikont nie unikała trudnych tematów: niełatwej relacji Sendlerowej z córką i synem, bo ta poświęcała niejednokrotnie więcej czasu dzieciom obcym, jej przynależności do PZPR czy zawiłości małżeńskich i faktu, który przez całe życie Irena Sendlerowa starała się ukrywać – że jej mąż był Żydem. Jednak odkryciem tych kart dziennikarka nie ujęła nic z zasług Sprawiedliwej wśród Narodów Świata.

Ciekawostka: Sendlerowa pracowała też przez pewien czas jako bibliotekarka szkolna, a jej syn Adam, który zmarł w 1999 r., skończył zaocznie bibliotekoznawstwo i też pracował w bibliotece.

I jeszcze uwaga o prowadzeniu spotkania. Trochę szkoda, że prof. Maciej Tramer z Uniwersytetu Śląskiego za rzadko dopuszczał do głosu autorkę książki, unosząc się na falach dygresji na długo i w dalekie rejony, w związku z czym co i rusz miało się wrażenie, że wszyscy zgromadzeni, łącznie z Anną Bikont, przybyli na jego wykład, a nie spotkanie z pisarką, której książka ma szansę na najważniejszą nagrodę literacką roku.

Read Full Post »

Już po raz 14. Miejska Biblioteka Publiczna im. Gustawa Daniłowskiego w Sosnowcu zaprasza na spotkania z pisarzami w ramach Sosnowieckich Dni Literatury.

W tym roku z czytelnikami spotkają się m.in. Andrzej Franaszek, który z upodobania do opasłych tomów popełnił tym razem biografię Zbigniewa Herberta, Cezary Harasimowicz promujący książkę o dziejach swojej rodziny „Saga, czyli filiżanka, której nie ma”, czy Anna Bikont z dziełem o Irenie Sendlerowej, nominowanym w tym roku do Nagrody Literackiej Nike.

Szczególnie polecam spotkanie jutrzejsze (25 września o godz. 18.00 w Auli Zagłębiowskiej Mediateki), z prof. Zbigniewem Białasem, który promował będzie swoją najnowszą powieść „Rutka” – o znanej chyba wszystkim będzinianom Rutce Laskier.

Program spotkań na stronie biblioteki, do której warto wybrać się również z tego powodu, że budynek przy ul. Daniłowskiego został gruntownie przebudowany i wyremontowany, a wnętrza prezentują się teraz okazale i nowocześnie.

 

Read Full Post »

Older Posts »