Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘News – biblioteka’ Category

9 listopada 2009 roku napisałam pierwszy post. W ten sposób życie zaczął blog Biblioteki Gimnazjum nr 3 w Będzinie. Kiedy w 2019 roku ukręcono łeb gimnazjom, strona straciła rację bytu…

rocznica_blog

Przez lata poświęciłam setki godzin na gromadzenie materiałów, pisanie i poprawianie tekstów, robienie zdjęć i umieszczanie tego wszystkiego tutaj (zazwyczaj ciemną już nocą), dlatego postanowiłam, że blog będzie ciągle funkcjonował  – pod tym samym adresem, ale zmienioną nazwą:

Biblioteka(rka) szkolna

Mam nadzieję, że ta nowa nazwa będzie dalej skutecznie walczyła ze stereotypem biblioteki/bibliotekarki szkolnej, jako piątego koła u wozu.

Będzie tutaj tak, jak do tej pory: bibliotekarsko (z elementami prywaty) i bibliotecznie (moje obecne miejsce pracy – SP nr 8 w Będzinie – na pewno dostarczy materiału do nowych tekstów).

Niech więc dalej kręci się to, co mnie tak kręci!

PS. Strona działa też pod adresem: bibliotekarka.bedzin.pl.

Read Full Post »

Na początku maja wszystko jeszcze stało na swoim miejscu.

Pod koniec wiosny dostałam zielone światło na I rozbiór naszej Książkolandii. Przeszłam więc bibliotekę wzdłuż i wszerz, wysuwając z półek książki, które chciałam wziąć do nowego miejsca pracy w Szkole Podstawowej nr 8.

Zaraz potem przyjechały koleżanki bibliotekarki z będzińskich podstawówek, żeby wybrać coś dla swoich bibliotek. I tak podpisane stosy rosły w górę, na podłodze zaś wszerz gęstniały pudełka.

Potem było dużo innej pracy: trzeba było pisać scenariusz i przygotować uroczystość zakończenia roku i zamknięcia gimnazjum. Próby zabierały dużo czasu, ale książki są cierpliwe. Czekały, aż ostatni absolwenci opuszczą mury szkoły, a ja zabiorę się wreszcie za nadawanie każdej z nich kolejnego numeru ubytku i wpiszę na listy przekazania.

Nie szło to tak szybko, jak można się było spodziewać – żeby uwolnić jeden wolumin z księgozbioru gimnazjum, trzeba się naklikać jak w Mienecrafcie. Lepiej poszło wtedy, kiedy moja Dyrektor uciekła na moment od tony papierów wymaganych do wypełnienia przy likwidacji placówki, i zasiadła obok mnie przy pudle wielkości szafy, podając mi książki otwarte już na kodzie kreskowym. W ten sposób przypomniałyśmy sobie stare dobre czasy, kiedy współpracowałyśmy przy wprowadzaniu ich do systemu. Księgozbiór topniał.

Potem nadszedł czas na przewożenie mebli do drugiej szkoły. Tam z kolei wszystko należało ogarniać na bieżąco, żeby nie zatarasować sobie dostępu do pomieszczenia. Czerwona sofa ożywiła na moment smutny samochód do przewożenia mebli, żeby za chwilę rozbłysnąć purpurą na tle zieleni przed swoim nowym domem.

Najciekawiej było jednak z ladą biblioteczną, której gabaryty całkowicie zaskoczyły i ekipę przewożącą, i mnie. Po gładkim przejściu przez gardziel dwuskrzydłowych drzwi przedwojennej szkoły lada odmówiła przeciśnięcia się przez wąską futrynę biblioteki w tysiąclatce. Odbył się szybki demontaż, a ja udawałam wtedy, że nie dostaję zawału na ten widok. Ponowny montaż wyrównał rytm serca.

Próbowałam znaleźć jeszcze nowy dom dla książek z darów, tych niezarejestrowanych w inwentarzu, z których często korzystałam, kiedy nie było czegoś w księgozbiorze biblioteki. Absolwenci, nauczyciele, znajomi, a nawet restauracja Śląska Prohibicja uratowali większość z nich, przygarniając pod swoje dachy.

Większość lipca upłynęła sprawiedliwie dzielona na pół: rano i po południu w gimnazjum, wieczorem w podstawówce. Z narażeniem życia testowałam wytrzymałość rodziny na takie praktyki. Prawie się mnie wyrzekli. Co tam! – ważne, że prace posuwały się do przodu, a ich koniec majaczył gdzieś na końcu wakacji…

W połowie sierpnia byłam już z powrotem. Dwutygodniowy reset wakacyjny zresetował się samoczynnie w jednej chwili, kiedy powiodłam znów wzrokiem po marnych resztkach bibliotecznych rozproszonych w nieładzie po parkiecie.

To była ta część księgozbioru, co jej nie chciała już żadna szkoła, żadna instytucja ani nikt – nikt zupełnie! Została wykasowana specjalną pieczątką i zubytkowana, czyli skreślona z inwentarzy. Bez litości, jedna za drugą: kilka tysięcy, aż mogłam w MOL-u zaznaczyć opcję „wartość księgozbioru” – a program odpowiedział „brak”. I ten wydruk zaniosłam księgowej, co oznaczało, że to już koniec, i zamykamy ten rozdział mojego życia, i ten dział w księgowości.

I potem już ta reszta zgromadzona na środku biblioteki, jak na szafocie w rynku miasta, została poprowadzona na ścięcie, to jest przeniesiona w workach i pudłach, albo gołymi zupełnie rękami, na pakę auta, co ją zawiozło tam, gdzie kontener mówi „dobranoc”. I to był II rozbiór.

Wszystkie te książki musiały kiedyś przejść przez moje ręce, bo dawno temu, kiedy nikt nie śnił o zmianach, a przynajmniej nie o tak dobrych, przez trzy lata wprowadzałam je do systemu bibliotecznego MOL. Nadawałam sygnaturę, nanosiłam ołówkiem dział UKD i z pietyzmem wklejałam kod kreskowy, żeby było łatwiej i ładniej je wypożyczać. A teraz skończyły w czeluściach kontenera skupu złomu i metali kolorowych, który na szczęście przyjmuje też makulaturę (jest coraz mniej takich skupów, bo się nie opłaci…).

Jedyna pociecha, że chociaż część tych książek i stamtąd ktoś uratuje. Zaraz po oddaniu ich na stracenie widziałam, jak wydobywali je z kontenera dobrzy ludzie, żeby dać im jeszcze jedną szansę. Jeszcze raz wydobyć na słońce i jeszcze raz włożyć w ręce jakiegoś czytelnika.

I niech tak będzie!

Read Full Post »

Dziękuję uczniom za udział w szkolnym konkursie fotograficznym „Z książką w tle”, który ogłosiłam z okazji Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek.

Dziś wszystko się wyjaśniło – gimnazjaliści dostali dyplomy i nagrody. Gratuluję zwycięzcom! 🙂

Oto wyniki konkursu:

 

  1. miejsce: Alicja Półtorak

    2. miejsce: Weronika Wieczorek

 

3. miejsce: Bartosz Bagiński

 

Wyróżnienia:

  • Julia Wojciechowska
  • Aleksandra Kiciak

Read Full Post »

Z okazji Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek (8-15 maja 2019 r.)

biblioteka szkolna ogłasza dla uczniów naszego gimnazjum
Konkurs fotograficzny Z KSIĄŻKĄ W TLE

 

•Telefonem lub aparatem fotograficznym ZRÓB ZDJĘCIE, którego tematem jest książka/książki.

•Będzie liczyło się ciekawe podejście do tematu, pomysłowość i walory artystyczne zdjęcia.

•Prześlij foto na adres: biblio_g3@tlen.pl lub w wiadomości na Facebooku naszego gimnazjum.

 

Termin przesłania prac: 13 maja, poniedziałek,

Rozstrzygnięcie konkursu: 16 maja, czwartek.

Read Full Post »

Mimo smutnego końca, który niebawem czeka nasze gimnazjum i bibliotekę – pewnie rozproszoną tu i ówdzie – życzę bywalcom tego blogu wiele powodów radości w roku 2019!…

…podobnych np. do tej, kiedy dowiedziałam się, że wygraliśmy 1000 książek dla SP nr 8 w Będzinie (razem z koleżanką bibliotekarką Agnieszką, której rzucam się na szyję po wejściu do budynku podstawówki) .

Informacja o zajęciu 2 miejsca w konkursie Empiku zastała mnie akurat chwilę po skończonej dniówce w gimnazjum, dlatego pierwsza radość wyskakana jest między tutejszymi regałami. Potem był bieg do SP8, gdzie cieszyliśmy się już wszyscy.

To jest ten filmik, który obiecałam dawno temu, prosząc o głosy w konkursie. 🙂

Read Full Post »

6 grudnia to taki dzień, w którym wybaczone zostają pomysły ubrania się w różne czerwone, dziwne rzeczy 🙂

Po raz ostatni więc między regałami bibliotecznymi kręciła się mikołajka gimnazjalna – sama i w asyście.

Mikołajka z Panią Dyrektor szkoły – Agatą Durbacz – reniferką.

Read Full Post »

Trochę się tego nazbierało. Pierwsze w kolejce czekały cierpliwie zdjęcia zrobione podczas październikowych Targów Książki w Krakowie.

To była moja pierwsza wyprawa na te targi z dziecięciem u boku. A to oznaczało, że zwiedzanie stoisk przypominało skoki narciarskie  – szybki najazd, trwający chwilkę skok, wyhamowanie prędkości i odpięcie nart, czyli  galop do miejsca, gdzie niebibliotekarska część rodziny zajmowała się właśnie zabawą klockami, puzzlami albo grzebaniem w piasku kinetycznym. Czy już się nie znudzili? Czy dadzą radę przetrwać w tych warunkach jeszcze kilkanaście moich wypadów?

A warunki były ciężkie. To był chyba pierwszy raz, kiedy pojechałam na TK w niedzielę, kiedy kto żyw migruje do hal EXPO przy ul. Galicyjskiej udowadniać, że statystyki czytelnictwa w Polsce to jedna wielka ściema 😉 Jak to czyta mniej, niż połowa społeczeństwa, skoro między stoiskami trudno się przecisnąć, a kolejki do autorów ciągną się i zawijają jak to drzewiej bywało za kawą albo rajstopami?

Oprócz pławienia się w atmosferze bibliofilskiej, musiałam też walczyć z silnym uzależnieniem książkoholowym, a jednocześnie rozpoznać temat aktualnych bestsellerów w szkole podstawowej, bo stałam właśnie przed wyzywaniem skompletowania dla drugiej biblioteki tysiąca książek, które wygraliśmy w konkursie Empiku. To wszystko sprawiło, że rozrywana pomiędzy chęciami a powinnościami, nie byłam w stanie do końca rozsmakować się w obfitującej autorsko niedzieli targowej.

 

 

 

Read Full Post »

Older Posts »