Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘News – biblioteka’ Category

Mimo smutnego końca, który niebawem czeka nasze gimnazjum i bibliotekę – pewnie rozproszoną tu i ówdzie – życzę bywalcom tego blogu wiele powodów radości w roku 2019!…

…podobnych np. do tej, kiedy dowiedziałam się, że wygraliśmy 1000 książek dla SP nr 8 w Będzinie (razem z koleżanką bibliotekarką Agnieszką, której rzucam się na szyję po wejściu do budynku podstawówki) .

Informacja o zajęciu 2 miejsca w konkursie Empiku zastała mnie akurat chwilę po skończonej dniówce w gimnazjum, dlatego pierwsza radość wyskakana jest między tutejszymi regałami. Potem był bieg do SP8, gdzie cieszyliśmy się już wszyscy.

To jest ten filmik, który obiecałam dawno temu, prosząc o głosy w konkursie. 🙂

Reklamy

Read Full Post »

6 grudnia to taki dzień, w którym wybaczone zostają pomysły ubrania się w różne czerwone, dziwne rzeczy 🙂

Po raz ostatni więc między regałami bibliotecznymi kręciła się mikołajka gimnazjalna – sama i w asyście.

Mikołajka z Panią Dyrektor szkoły – Agatą Durbacz – reniferką.

Read Full Post »

Trochę się tego nazbierało. Pierwsze w kolejce czekały cierpliwie zdjęcia zrobione podczas październikowych Targów Książki w Krakowie.

To była moja pierwsza wyprawa na te targi z dziecięciem u boku. A to oznaczało, że zwiedzanie stoisk przypominało skoki narciarskie  – szybki najazd, trwający chwilkę skok, wyhamowanie prędkości i odpięcie nart, czyli  galop do miejsca, gdzie niebibliotekarska część rodziny zajmowała się właśnie zabawą klockami, puzzlami albo grzebaniem w piasku kinetycznym. Czy już się nie znudzili? Czy dadzą radę przetrwać w tych warunkach jeszcze kilkanaście moich wypadów?

A warunki były ciężkie. To był chyba pierwszy raz, kiedy pojechałam na TK w niedzielę, kiedy kto żyw migruje do hal EXPO przy ul. Galicyjskiej udowadniać, że statystyki czytelnictwa w Polsce to jedna wielka ściema 😉 Jak to czyta mniej, niż połowa społeczeństwa, skoro między stoiskami trudno się przecisnąć, a kolejki do autorów ciągną się i zawijają jak to drzewiej bywało za kawą albo rajstopami?

Oprócz pławienia się w atmosferze bibliofilskiej, musiałam też walczyć z silnym uzależnieniem książkoholowym, a jednocześnie rozpoznać temat aktualnych bestsellerów w szkole podstawowej, bo stałam właśnie przed wyzywaniem skompletowania dla drugiej biblioteki tysiąca książek, które wygraliśmy w konkursie Empiku. To wszystko sprawiło, że rozrywana pomiędzy chęciami a powinnościami, nie byłam w stanie do końca rozsmakować się w obfitującej autorsko niedzieli targowej.

 

 

 

Read Full Post »

Na stronie Facebook naszego gimnazjum ukazało się dziś ogłoszenie, które związane jest bezpośrednio z moim drugim miejscem pracy. Bo wiecie, że już za rok nasze gimnazjum przestaje niestety istnieć. Pracuję więc jednocześnie tutaj, i w mojej dawnej szkole podstawowej, gdzie jako mała Izusia z warkoczykami na każdej przerwie pomagałam w bibliotece. Tak, wróciłam tam, gdzie zaczęło się moje wariactwo biblioteczne.

No i też działam.

Od dziś do 21 października walczę jak lwica o 1000 książek do biblioteki SP nr 8 w Będzinie.
Przygotowaliśmy piękny plakat, ale piękno nie ma tu znaczenia. Tysiąc książek od Empiku dostanie 5 szkół, które zbiorą najwięcej głosów pod swoimi pracami.
Dlatego proszę Was, zagłosujcie na nasz plakat – tu jest bezpośredni link: GŁOSUJ

I tak codziennie…
Jak zdobędziemy te książki, to umieszczę tutaj filmik, jak wariacko się cieszę! 😉

To jest nasz plakat konkursowy:

Read Full Post »

Nasze gimnazjum było w tym roku partnerem będzińskiego Narodowego Czytania. Organizatorem imprezy była Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna, Muzeum Zagłębia oraz Urząd Miejski.

Postanowiłam dołożyć swoje trzy grosze do zwyczajowego udziału w tego typu przedsięwzięciu, czyli odczytaniu fragmentów lektury, którą w tym roku było „Przedwiośnie” Stefana Żeromskiego, notabene patrona będzińskiej biblioteki.

Do działania zainspirowała mnie dyskusja nad warszawskimi przeróbkami oryginalnego tekstu utworu i wycinanie z niego „tudzieży” i innych słów czy wyrażeń. Zaproponowałam uczniom, że zrobimy to samo, czyli wytniemy sobie z książki, co nam się żywnie podoba, ale nic nie wyrzucimy, tylko zrobimy z tych ubytków ponowny użytek.

Odbiłam w powiększeniu fragmenty powieści, rozdałam je uczniom w towarzystwie nożyczek, a na efekty nie trzeba było długo czekać. Zabawa okazała się bardzo wciągająca, a z zaangażowania gimnazjalistów powstała tablica z wyklejankami stworzonymi wyłącznie z „Przedwiośniowych” słów.

I tak właśnie powstało ‚Wycięte z „Przedwiośnia” (tudzież wyklejone)’ – prace można jeszcze kilka dni czytać w holu na piętrze będzińskiej książnicy.

Tutaj kilka zbliżeń na wyklejanki z tablicy:

Fragmenty „Przedwiośnia” czytane były w bibliotece przez osoby związane z Będzinem, m.in. wiceprezydentów miasta: Rafała Adamczyka i Darię Peterek, naczelnika Wydziału Oświaty UM Romana Goczoła, redaktor „Akualności Będzińskich” Martę Sowińską – Kłosowską czy dyrektora Teatru Dzieci Zagłębia, Pawła Klicę. Czytały też oczywiście dyrektor naszego gimnazjum Agata Durbacz i uczennica Julia Wojciechowska.

Słowa Żeromskiego czyta Roman Goczoł, naczelnik Wydziału Oświaty UM.

Julia Wojciechowska czyta fragmenty „Przedwiośnia”.

Agata Durbacz, dyrektor Gimnazjum nr 3 w Będzinie. Obok Julia.

Żeby nie znużyć słuchających, fragmenty książki przerywane były występami muzycznymi, wstawkami popularnonaukowymi dotyczącymi związków Żeromskiego z naszym regionem czy czasów historycznych, o których traktuje „Przedwiośnie”.

Na scenie Antonina Wiktorowicz, pod sceną – prowadzący imprezę: Beata Wardęga z MiPBP oraz Kamil Gryma z Muzeum Zagłebia w Będzinie.

Wysłuchaliśmy też nagrania głosu pisarza zarejestrowanego w 1924 roku, a na koniec wszyscy uczestnicy imprezy wzięli udział w quizie ze znajomości czytanej lektury. Miło mi donieść, że dwie z czterech nagród (które ufundował Antykwariat „Latarnik” z Czeladzi) udało się zdobyć Agacie Durbacz – dyrektor naszej szkoły oraz piszącej te słowa, czyli autorce bloga 🙂

Quiz. Żenia się inspiruje… Pani Kamilla Rybarz z uczniami.

Fragment wystawy towarzyszącej NC o życiu i twórczości Stefana Żeromskiego

Pracownik biblioteki Andrzej Noga zaprasza do obejrzenia wystawy w holu dolnym biblioteki. Wcześniej odczytał słowa Żeromskiego nagrane przed 90 laty i przeprowadził quiz, który tak dobrze nam poszedł.

Prace Tomasza Motłocha i jego syna Stasia.

Siła sprawcza Narodowego Czytania w Będzinie.

Read Full Post »

Wróciłam, ale co to za powrót…

Nasza szkoła przetrwała wiele reform edukacji, ale ostatnia urwała nam łeb.

Jesteśmy w stanie likwidacji, towarzysząc ostatniemu rocznikowi gimnazjum w drodze do szkoły średniej.

W naszym budynku nie będzie podstawówki, chociaż istniała w nim od 1930 roku (z przerwą na II wojnę światową) aż do początków XXI wieku, kiedy to wyparło ją gimnazjum.

Na urlopie macierzyńskim i wychowawczym docierały do mnie niezbyt intensywne echa rzeczywistych konsekwencji wygaszania działalności naszej szkoły i raczej rozwodniony smak jej końca. Dopiero ubiegły tydzień, kiedy naprawdę zaczęłam pracę, uzmysłowił mi, że wakacyjna cisza szkolnych korytarzy jest nie do rozproszenia. Nie dadzą jej rady uczniowie dwóch klas gimnazjum, których w tych murach będę mogła po raz ostatni czytelniczo wesprzeć.

Nadchodzący rok szkolny wypełniony będzie rozparcelowywaniem biblioteki, którą przez szesnaście lat tworzyłam z zaangażowaniem, pasją i radością. Mam ochotę załadować ją sobie całą na plecy i uciec gdzieś, gdzie nikt nam nie zagrozi. Będzie też – co naturalne – końcem tego bloga, w który włożyłam wiele energii i serca.

Przychodząc do biblioteki pod koniec sierpnia na pewno po raz ostatni natykałam się na taki obrazek, w którym jeszcze wszystko jest na swoim miejscu:

Read Full Post »

Blogi są popularne już od dawna. Niektórym blogowanie idzie fantastycznie, inni muszą się trochę przy pisaniu namęczyć, a jeszcze inni nie robią sobie nic z wysiłku poprzedników, wybierając drogę na skróty (jakiż to piękny eufemizm do słowa kradzież!)…

Skróty wiążą się z pominięciem trasy, na której znajduje się obowiązująca ciągle Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Tak się składa, że zapisy ustawy dotyczą również treści zamieszczanych w Internecie – bo te zwykłe tekściki publikowane na stronach to także wytwór pracy ludzkiej. Żeby powstały, ktoś musi pomyśleć, usiąść, napisać, poprawić, wybrać zdjęcia, zestawić, a potem wreszcie opublikować. Czasami trwa to chwilę, czasami kilka godzin, albo na raty – nawet kilka dni. Dlatego nie zgadzam się na zawłaszczanie moich tekstów i publikowanie ich bez informacji, kto jest ich autorem.

Przez litość nie podaję danych osoby (chociaż z racji wykonywanego zawodu i najwyższego stopnia awansu nauczycielskiego powinna znać ustawę o prawie autorskim), która ukradła moje pomysły i teksty, a te stanowiły niemalże jedną trzecią wpisów na stronie tamtej biblioteki gimnazjalnej. Tutaj przykłady (każdy z poniższych zrzutów można powiększyć przez kliknięcie):

Mój wpis...

Mój wpis…

 

 

...i wpis na tamtej stronie.

…i wpis na tamtej stronie.

 

Mój wpis...

Mój wpis…

...i wpis na tamte stronie

…i wpis na tamtej stronie.

 

Mój wpis...

Mój wpis…

 

...i wpis na tamtej stronie.

…i wpis na tamtej stronie.

Żeby kopiować nawet tytuł i jedno zdanie informacji! Nie mam słów.

Mój wpis...

Mój wpis…

...i wpis na tamtej stronie.

…i wpis na tamtej stronie.

Wcześniej zdarzyło się, że ktoś posłużył się w swoim tekście drukowanym moim artykułem i nie zająknął się o ewidentnej inspiracji nim, dlatego u góry strony z publikacjami na tym blogu pojawiła się stosowna informacja.

No nic, chyba wezmę do pomocy Copyright © Izabela Tumas…

Read Full Post »

Older Posts »