Feeds:
Posty
Komentarze

Archive for Kwiecień 2014

 

copyrDziś Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich.
Dzień Książki – wszystko oczywiste, ale te prawa autorskie – o co tyle krzyku, myślą sobie pewnie gimnazjaliści.
No tak, mogą tak myśleć, bo o wykazie źródeł wykorzystanych przy pisaniu referatu nie mówi im się jeszcze tak stanowczo, jak będzie się przypominać na każdym kroku i po wielokroć na kolejnych etapach kształcenia – przy tworzeniu pracy licencjackiej czy magisterskiej.

Już maturzyści mają po dziurki w nosie układania bibliografii do prezentacji maturalnych – wiem, bo pracując przez kilka miesięcy w bibliotece licealnej uprzyjemniałam im mordęgę z wykazem źródeł i uczyłam zawiłości opisu bibliograficznego.

Materiały do zajęć gimnazjaliści kopiują ze stron internetowych i nie zastanawiają się szczególnie, kto jest autorem tych treści. Chcą czegoś – biorą. Jeżeli uczeń ma je do własnego użytku i korzysta z nich tylko na lekcji, nic się oczywiście nie dzieje, niedobrze tylko, że taki sposób bezrefleksyjnego korzystania ze źródeł utrwala mu błędne przekonanie, że tak można zawsze, i ze wszystkim.

Otóż nie można – kwestię tę normalizuje ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, która szczegółowo określa, na jakich zasadach można korzystać z wszelkich wytworów pracy intelektualnej innych ludzi.

Na prawo cytatu, które wynika z powyższej ustawy byłam tak uwrażliwiana podczas studiów, że przy pisaniu pracy magisterskiej dostawałam niemalże choroby cytowania, i doszłam do momentu, że chciałam brać w cudzysłów nawet pojedyncze słowa zaczerpnięte z tekstów, z którymi pracowałam. Masakra 🙂

Czytałam ostatnio bardzo ciekawy artykuł w jednym z czasopism dla bibliotekarzy. Tekst zrobił się jeszcze ciekawszy, kiedy dotarłam w nim do fragmentu brzmiącego dziwnie znajomo… Po sprawdzeniu okazało się, że autorka wykorzystała fragmenty mojego artykułu sprzed kilku lat – i nawet się o tym nie zająknęła w przypisach!

Dziwimy się uczniom i studentom, że bagatelizują kwestie praw autorskich i plagiat jest dla nich tak łatwy do przełknięcia jak obiad, a okazuje się, że pracownikom naukowym uniwersytetów publikującym teksty do czasopism przychodzi on z podobną łatwością…

Nie wiem, co kierowało autorką, która zataiła informację o korzystaniu z konkretnych źródeł przy tworzeniu artykułu. A może to ujma dla adiunkta, że w swoim tekście korzystał z artykułu tylko bibliotekarki szkolnej?…
Żeby tępić takie procedery, wypadałoby podawać do powszechnej wiadomości nazwisko plagiatora.

Przy okazji polecam zapoznanie się z ideą Copyleft – odwrotnością Copyright.

Read Full Post »

Radosnych Świąt – oczywiście w wersji czytelniczej!

kroliczek

Miffy (Nijntje) – najsłynniejszy holenderski króliczek z bajek dla najmłodszych, którego w 1955 r. wymyślił Dick Bruna. Oczywiście z książką 🙂

Read Full Post »

Gimnazjaliści są zapewne jeszcze przed lekturą książek Gabriela Garcíi Márqueza. Wczoraj ten kolumbijski pisarz, laureat literackiej Nagrody Nobla z 1982 roku, zmarł w wieku 87 lat.

Marquez był uwielbianym przez rzesze czytelników przedstawicielem literackiego realizmu magicznego, który po olbrzymim sukcesie jego powieści zaczął mu już wychodzić bokiem… Jak pisze dziś w GW Marta Strzelecka „(…) zmęczony pytaniami o realizm magiczny mówił dziennikarzom, że jego bestseller jest powierzchowny, a popularność zawdzięcza kilku prostym pisarskim sztuczkom. W jednym z wywiadów wymyślił, że tak naprawdę autorką jest jego żona, ale zmusiła go, żeby się podpisał, bo sama nie chciała odpowiadać za to niedoskonałe dzieło.”

Tak, Marquez miał poczucie humoru – to i niechęć do wywyższania się oraz niepoważne traktowanie sławy sprawiało, że zjednywał sobie sympatię odbiorców.

Obraz pisarza podkolorowywany był też przez anegdoty: a to pobił się z innym znanym pisarzem – Mario Vargasem LLosą, i posiniaczony – uwiecznił podobiznę u fotografa, albo świat obiegło zdjęcie zrobione Marquezowi w trakcie przygotowań do odbioru Nobla – pisarz stoi tam w kalesonach, podczas kiedy wokół niego wszyscy są we frakach… Zresztą nagrodę też odbierał na luzie – w białym stroju z lnu, tradycyjnym „liqui liqui”.

Marquez_pantalones

Marquez_Nobel

Źródło zdjęć: http://www.jornada.unam.mx/2009/10/04/index.php?section=cultura&article=a02a1cul

Są tacy, których powieści Marqueza nie zachwycają. Mnie akurat zachwycają. Jego sposób narracji oddziaływał na mnie długo – pamiętam, że po lekturze „Miłości w czasach zarazy” i „Stu lat samotności” przez kilka następnych dni konstruowałam zdania w podobny sposób, jak robił to pisarz.

A na koniec jedna ze złotych myśli Marqueza, która szczególnie mi się podoba: Nie płacz, że coś się skończyło, tylko uśmiechaj się, że ci się to przytrafiło. 🙂

Read Full Post »

„Proszę też wrzucić na blog jakieś zdjęcia nie o czytaniu, bo ciągle tylko książki i książki” – powiedziała mi dziś Daria. Staram się, oczywiście, nie piszę tutaj przecież wyłącznie o książkach, bo i o rowerach, tańcu i śpiewie. A że Daria szła właśnie na zajęcia sportowe, zagrałyśmy sobie w czytelni w badmintona – starając się przy tym nie uszkodzić wyposażenia. I zgodnie z prośbą wrzucam zdjęcie nie o czytaniu 🙂

??????????
A że na słowo „książki” niektórzy rzeczywiście reagują alergicznie, oto konkurs szkolny na miarę potrzeb. Bez książek? Proszę bardzo:

Z okazji Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich

biblioteka szkolna ogłasza konkurs:

„Świat bez książek „

 Napisz wiersz, krótki utwór prozą (do 1 strony A4)

– a może nakręć krótki filmik? –

jak według Ciebie wyglądałby świat bez książek?

 Dostarcz materiał do 9 maja do biblioteki lub prześlij na adres: biblio_g3@tlen.pl

Dla zwycięzców przewidziano atrakcyjne nagrody! 🙂

Read Full Post »

Z parteru, gdzie mieści się nasza biblioteka, doskonale słychać to, czego na pierwszym piętrze uczą się śpiewać gimnazjaliści. Czasami dobiega stamtąd wyraźnie melodia „Murów”, kultowa już pieśń w wykonaniu Jacka Kaczmarskiego, do której napisał też słowa.

Dziś przypada dziesiąta rocznica śmierci tego poety i piosenkarza. Dobrze, że gimnazjaliści, którzy Kaczmarskiego raczej nie pamiętają, wiedzą, kto zacz, a jego piosenkę bez trudu rozpoznają. Wczoraj podczas zajęć z nauczycielem z III LO im. C. K. Norwida w Będzinie tytuł utworu odgadnięto po pierwszych zagranych nutach.

„Mury” znane, ale na mnie wrażenie robił zawsze ten utwór – „Obława”:

 

Read Full Post »

Od poniedziałku (7 kwietnia) zmieniają się godziny pracy biblioteki. Nie dzielę już godzin między dwie szkoły, stąd te zmiany:

Poniedziałek
9.00 – 15.00

Wtorek
8.00 – 13.00

Środa
8.00 – 14.00

Czwartek
8.00 – 13.00

Piątek – nieczynne

Read Full Post »

Kilka dni temu jedna z uczennic przyszła do mnie z pytaniem, czy może wymienić sobie prywatną książkę na jakąś inną – ze zbiorów naszej biblioteki.

Otóż taka akcja będzie możliwa: od czwartku (do środy mamy bowiem rekolekcje) przez cały tydzień każdy uczeń będzie mógł przynieść z domu do biblioteki książkę, której już nie potrzebuje i wymienić ją na dowolną wybraną ze zbiorów naszej biblioteki szkolnej!

Serdecznie zapraszam!

🙂

Read Full Post »