Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Listopad 2012

Trzylatek

Mijają dziś trzy lata odkąd opublikowałam tutaj pierwszy post. Pisałam wtedy o Targach Książki w Krakowie – cały tekst to trzy krótkie akapity bez zdjęcia. Tegoroczna relacja z wypadu do Krakowa podzielona była już na dwa dni, towarzyszyło jej prawie pięćdziesiąt zdjęć i dwa filmiki… Rozkręciłam się i mam nadzieję pozostać w takim stanie 🙂

A w trzecie urodziny życzę blogowi, żeby jego istnienie było uzasadnione.

I tylko tyle 🙂

Read Full Post »

Targi Książki już dawno za nami. Lubię robić zakupy w tym całym rozgardiaszu, bo ceny książek są czasami mile zaskakujące (szczególnie dla bibliotekarzy), ale minusem takich zakupów jest konieczność kilkudniowego oczekiwania na faktury.

Niewielu sprzedających decyduje się na ich wypisanie na miejscu, zazwyczaj z braku czasu (przelewające się zewsząd tłumy, kolejki kupujących), ale gwar i harmider uniemożliwiają też skupienie się nad prawidłowym wypełnieniem krzyżówki rubryk z wartościami. (Wszystko przez nieszczęsne 5% VAT-u na książki! Kiedy stawka była zerowa, problemu nie było).

W Krakowie kupiłam książki na kilku stoiskach, ale faktury przywiozłam tylko dwie. Wczoraj nadeszły kolejne trzy, na resztę ciągle czekam. No i co tu teraz robić, kiedy czytelnicy stoją nade mną i chcą książkę brać do czytania, ale żeby ją wypożyczyć, muszę najpierw wpisać ją do inwentarza? A żeby to zrobić, trzeba mieć fakturę…

Dla gorliwych  i zaufanych czytelników można robić wyjątki – pożyczyć książkę nie wpisaną i liczyć na to, że wróci „na pewno za dwa dni”, akurat wtedy, kiedy nadejdzie też faktura, która uruchomi proces rejestracji książki. Gorzej, jeżeli „na pewno za dwa dni” trochę się wydłuża, faktura już czeka, książki nie ma, a w inwentarzu puste plamy zostawione na wpisanie danych pożyczonej „dosłownie na moment” książki. Różnie z tym bywa.

W przypadku takich wyjątkowych wypożyczeń zawsze walczą we mnie: bibliotekarka, która przedkłada czytelnictwo nad wszelkie formalności, i formalistka, która nie da, dopóki nie wpisze, nie ostempluje, nie opracuje i nie zakoduje 😉

W tym roku też się ugięłam. Pięć razy upewniałam się, że krótki termin przeczytania jest możliwy do realizacji. Czytelnik się wywiązał, książka wróciła. A faktury dalej nie ma…

___________

A tutaj spis tego, co dla uczniów, nauczycieli i rodziców zakupiłam na Targach:

  • Anna Onichimowska „Pomiędzy”. Agencja Edytorska Ezop.
  • Nora Schuurman „Słonecznikowa zima”. Agencja Edytorska Ezop.
  • Anna Łacina „Telefony do przyjaciela”. Nasza Księgarnia.
  • Amy Fellner Dominy „OMG czyli racje i oracje”. Egmont.

  • Alina Margolis-Edelman „Ala z Elementarza”. Zeszyty Literackie.
  • Geraldine Brooks „Ludzie księgi”. Cyklady.
  • Roma Ligocka „Księżyc nad Taorminą”. Wydawnictwo Literackie.
  • Dorota Masłowska „Kochanie, zabiłam nasze koty”. Wydawnictwo Literackie.
  • Maciej Pisuk „Jesteś Bogiem. Historia Paktofoniki”. Wydawnictwo Krytyki Politycznej.

  • Ken Robinson, Lou Aronica „Uchwycić żywioł. O tym, jak znalezienie pasji zmienia wszystko”. Wydawnictwo Element.
  • Andy Collins „ Mowa ciała. Co znaczą nasze gesty?”. Oficyna Wydawnicza Rytm.
  • Beata Michalska, Anna Stańczyk „W objęciach Melpomeny. Inscenizacje dla starszych klas szkół podstawowych i gimnazjalnych”. Wydawnictwo Harmonia.
  • Małgorzata Wieczorek, Dorota Wieczorek „Inscenizacje na każdą okazję”. Wydawnictwo Harmonia.

  • Agnieszka Maj „Gra warta świeczki”. Wydawnictwo Harmonia.
  • Agnieszka Tomasik „Przewodnik po lekturach dla gimnazjalistów”. Wydawnictwo Harmonia.
  • Agnieszka Wypych „Kryminałki detektywa Marca Lou. Opowieści detektywistyczne i eseje o literaturze dla młodzieży”. Wydawnictwo Harmonia.
  • „Wychowanie patriotyczne w szkole podstawowej i gimnazjum”.  Wydawnictwo Harmonia.
  • Zofia Bojanowska-Frydrysiak „Sercem układane, wierszem zapisane. 222 życzenia na różne okazje”. Wydawnictwo Harmonia.

Read Full Post »

Niedawne spotkanie na Targach Książki z Panią Anną Sztaudynger-Kaliszewicz, córką najpopularniejszego fraszkopisarza XX wieku, Jana Sztaudyngera, spowodowało, że ponownie rozdmuchałam Sztaudyngerowe piórka.

Jan Sztaudynger.
Zdjęcie z zakładki.

Autor pisał o wielu rzeczach, ale dziś – z wiadomych powodów – wybrałam tylko to, co napisał o przemijaniu.

Fraszkom towarzyszą zdjęcia z będzińskiego cmentarza komunalnego na Podzamczu.

Życie…

Zanim się opamiętasz,

Kołyska, ołtarz, cmentarz –

I robisz smutne odkrycie,

Że to już całe życie.

Doświadczenie

Doświadczenie – ten dar nieba

Masz, gdy go ci już nie trzeba.

Zjadł sam siebie

Niejeden pojmie na własnym pogrzebie,

Że kąsał innych – a zjadł sam siebie.

Wzajemność

My zabijamy czas,

A on zabija nas.

Zguba

Podobno każdy był kiedyś młody,

Lecz wielu na to zgubiło dowody.

 

Zamówienie

A kiedy do mnie przyjdzie ta z kosą,

Niech będzie ładną, młodą, bosą,

Abym nie słyszał zawczasu

Stukania jej obcasów.

Największy trud

Największy trud mi bardziej miły

Od spokoju mogiły.

Tranzyt

Nie boję się niebytu,

Boję się chwili tranzytu.

I cóż?

I cóż z tego mogile,

Że nad nią nucą gile?

Tryumfatorzy

Pogrzebali wreszcie ciało,

Z duchem wcześniej się udało…

Wieczność

 Wieczność przed nami i wieczność za nami,

A dla nas chwila między wiecznościami.

Pytajnik

A może tylko zmieniamy

Ramy,

Gdy umieramy.

Nagrobek odnowiony w 2007 r. z kwesty zebranej przez Towarzystwo Przyjaciół Będzina i Parafię św. Trójcy.

Nietrudno

Nietrudno umrzeć, moi mili,

Wszyscy to jakoś potrafili.

Awersja

Awersję do grobu mam,

Bo nie lubię leżeć sam.

Testament mój

Żyłem z wami, kochałem i cierpiałem z wami,

Teraz żyjcie, kochajcie, cierpcie sobie sami.

_________

Fraszki wybrałam z tomu J. Sztaudyngera „Piórka” (Wydawnictwo Literackie, 2004).

Read Full Post »

« Newer Posts